logo
logo
zdjecie

Zdjęcie: Dylan Martinez/ Reuters

Ronaldo i Messi wracają do domu

Do ćwierćfinału awans wywalczyły reprezentacje Francji i Urugwaju
Niedziela, 1 lipca 2018 (09:46)

Piłkarze Francji i Urugwaju jako pierwsi awansowali do ćwierćfinałów mistrzostw świata w Rosji. „Trójkolorowi” pokonali Argentynę 4:3, a Urugwajczycy wygrali z Portugalią 2:1. Największe obecnie gwiazdy futbolu – Lionel Messi i Cristiano Ronaldo – wracają do domu.

 

W Kazaniu rozegrano najlepszy dotychczas mecz na tegorocznym mundialu. Padły dwie wspaniałe bramki po strzałach z dystansu Angela di Marii i Benjamina Pavarda. Bohaterem spotkania był jednak Kylian Mbappe. W 13. minucie wywalczył po rajdzie przez ponad pół boiska rzut karny, zamieniony na bramkę przez Antoine'a Griezmanna, a w 64. i 68. minucie dwukrotnie trafił do siatki, dając „Trójkolorowym” prowadzenie 4:2. 

Mbappe w wieku 19 lat i sześciu miesięcy został najmłodszym piłkarzem od czasu Pelego, który zdobył dwie bramki w meczu mistrzostw świata. Słynny Brazylijczyk miał 17 lat i osiem miesięcy, gdy strzelił trzy gole Francji w wygranym 5:2 półfinale mundialu w 1958 roku. Pele zdobył też dwie bramki w finale przeciwko gospodarzom mistrzostw – Szwedom (5:2). 

Messi zaliczył dwie asysty – tuż po przerwie po jego strzale piłka odbiła się od Gabriela Mercado i wpadła do siatki, a w trzeciej minucie doliczonego czasu gry po jego dośrodkowaniu Sergio Aguero głową pokonał Hugo Llorisa. Na wyrównanie wicemistrzom świata zabrakło już czasu, chociaż w ostatniej akcji meczu dobrą okazję na to miał jeszcze di Maria. 

Argentyna po raz pierwszy w historii przegrała mecz o punkty, w którym zdobyła trzy gole. Z kolei trener Francji Didier Deschamps poprowadził ten zespół po raz 80., czym poprawił rekord Raymonda Domenecha. 

Przeciwnikiem Francji w piątkowym ćwierćfinale będzie Urugwaj, który wieczorem w Soczi pokonał Portugalię 2:1. Edinson Cavani zdobył dla „Urusów” dwie bramki, jedną z nich w sposób... niejednoznaczny. W siódmej minucie po dośrodkowaniu Luisa Suareza posłał piłkę do siatki głową lub barkiem, co trudno rozstrzygnąć, nawet po obejrzeniu telewizyjnych powtórek. 

Mistrzowie Europy wyrównali w 55. minucie, a gola strzelił głową obrońca Pepe. W ten sposób Urugwaj stracił pierwszą bramkę od 14 listopada 2017 i towarzyskiej potyczki z Austrią (1:2). Urugwajscy bramkarze byli niepokonani przez 597 minut.

Decydującą akcję „Urusi” przeprowadzili w 62. minucie. Piłka po dalekim wykopie golkipera Fernando Muslery trafiła do Cavaniego, który z linii pola karnego posłał ją w długi róg, a źle ustawiony Rui Patricio nie był w stanie jej sięgnąć. Napastnik Paris Saint-Germain kilka minut później opuścił boisko z powodu urazu.

W końcówce Portugalczycy przeważali, ale nie dochodzili do czystych pozycji strzeleckich. Ronaldo próbował dryblować, strzelać z dystansu, jednak był blokowany przez nieodstępujących go obrońców. 

Messi i Ronaldo, dwaj najlepsi piłkarze ostatnich lat, zakończyli występ w Rosji w tym samym dniu i prawdopodobnie nie zostaną już mistrzami świata. Pierwszy z nich ma 31, drugi – 33 lata. Obaj zagrali na czterech mundialach i obaj w decydujących meczach – w fazie pucharowej – nie strzelili gola przez łącznie... 1270 minut. 

W niedzielę odbędą się dwa kolejne mecze 1/8 finału. W Moskwie gospodarze zagrają z Hiszpanią, a w Niżnym Nowogrodzie Chorwacja z Danią. W następnych dniach Brazylia zmierzy się z Meksykiem, Belgia z Japonią, Szwecja ze Szwajcarią, a przeciwnikiem Kolumbii będzie Anglia.

RP, PAP

Aktualizacja 1 lipca 2018 (12:52)

NaszDziennik.pl