logo
logo
zdjecie

Zdjęcie: SHAWN THEW / PAP/EPA

Co za pogoń Belgów

Belgia - Japonia 3:2 po niesamowitym pojedynku
Poniedziałek, 2 lipca 2018 (22:37)

Belgowie, choć przegrywali już 0:2, pokonali Japonię 3:2 i awansowali do ćwierćfinału mistrzostw świata. Decydującego gola zdobyli w ostatniej akcji meczu. Niesamowite!

Wielu sądziło, że będzie to spotkanie bez specjalnych emocji, że faworyzowani Belgowie spokojnie i wysoko rozstrzygną je na swoją korzyść. Faktycznie, od początku zaatakowali, osiągając widoczną przewagę. W pierwszej połowie stworzyli sobie sporo sytuacji, lecz żadnej z nich nie zdołali wykorzystać. Blisko szczęścia był szczególnie aktywny Romelu Lukaku, który gdy tylko dostawał piłkę, próbował strzelać, jednak bez powodzenia. Japończycy ograniczali się do kontrataków, lecz na pewno nie można było powiedzieć, że przyjęli rolę statystów, bezradnie przyglądających się poczynaniom rywali.

Do przerwy gol nie padł, wydawało się, że po niej paść musi i faktycznie – padł. Niespodziewanie jednak zdobyli go Japończycy, a konkretnie Genki Haraguchi, który wpadł w pole karne i mocnym strzałem pokonał Thibauta Courtois. Nie minęło kilka chwil, a było już szokujące 0:2. Tym razem z dystansu uderzył Takashi Inui i Courtois musiał wyciągnąć piłkę z siatki. Nagle wielka sensacja stała się bardziej niż realna, ale w tym trudnym momencie Belgowie pokazali charakter. Ruszyli do przodu ze zdwojoną siłą i w 69. min nadzieję dał im Jan Vertonghen, sprytnym strzałem głową. Wkrótce był już remis, po kolejnej skutecznej główce, tym razem autorstwa Marouane'a Fellainiego. W niesamowitej końcówce wpierw niezwykle blisko szczęścia byli Japończycy, ale Courtois znakomicie obronił uderzenie Keisuke Hondy. W odpowiedzi Belgowie przeprowadzili zabójczą akcję, zakończoną golem Nacera Chadliego, golem na wagę awansu do ćwierćfinału.

Belgia – Japonia 3:2 (0:0). Bramki: Jan Vertonghen (69. – głową), Marouane Fellaini (74. – głową), Nacer Chadli (90+4) – Genki Haraguchi (48.), Takashi Inui (52.). Żółta kartka: Gaku Shibasaki. Sędzia: Malang Diedhiou (Senegal).

Belgia: Thibaut Courtois – Toby Alderweireld, Vincent Kompany, Jan Vertonghen – Thomas Meunier, Kevin De Bruyne, Axel Witsel, Yannick Carrasco (65. Nacer Chadli) – Dries Mertens (65. Marouane Fellaini), Romelu Lukaku, Eden Hazard.

Japonia: Eiji Kawashima – Hiroki Sakai, Maya Yoshida, Gen Shoji, Yuto Nagatomo – Genki Haraguchi (81. Keisuke Honda), Makoto Hasebe, Shinji Kagawa, Gaku Shibasaki (81. Hotaru Yamaguchi), Takashi Inui – Yuya Osako.

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 3 lipca 2018 (09:23)

NaszDziennik.pl