Adams przypomniał, że przewodniczący MKOl Thomas Bach już wiele lat temu wiele razy opowiadał się za takim rozwiązaniem. Zdaniem Bacha, aktualnie obowiązujące przepisy różnych federacji sportowych, krajowych i międzynarodowych, przewidujące po pierwszym przypadku wykrycia dopingu kary od roku do czterech lat, nie ułatwiają walki z coraz bardziej narastającym problemem.
– Już kilka razy podjęte były próby zaostrzenia przepisów, ale te inicjatywy nie zakończyły się sukcesem. Konieczna jest zmiana przepisów aktualnie obowiązujących w Międzynarodowym Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu, gdyż przy obecnym stanie nie jest to możliwe – powiedział Adams.
Rzecznik MKOl dodał, że wprowadzenie dożywotnich zakazów może być najlepszą drogą do powstrzymania fali dopingu, jaka szerzy się w wielu dyscyplinach.
– Obecnie zawodnicy wiedzą, że mogą zaryzykować i choć wpadną, to po kilku latach nie stracą na zawsze szansy walki na sportowych arenach. W Rio po pierwszej dyskwalifikacji wystartują „głośni narkotykowi dopingowicze” Amerykanie Justin Gatlin i LaShawn Merritt i są poważnymi kandydatami do medali – dodał Adams.
Funkcjonariusz MKOl jako inny przykład podał brytyjskiego sprintera Dwaina Chambersa, który wygrał przed CAS proces z międzynarodowym komitetem olimpijskim (BOA) i mógł wystąpić w 2012 roku na igrzyskach w Londynie.
– Trzeba doprowadzić do sytuacji, w której światowe środowisko sportowe zaakceptuje ten projekt. Aby walczyć z dopingiem, trzeba mieć do tego skuteczne narzędzia prawne. CAS musi być w tym względzie naszym sojusznikiem – zakończył Adams.

