logo
logo
Sobota,
28 lipca 2012
Taki oto punkt widzenia

Standard - dwie miary

zdjęcie
Dariusz Pogorzelski
Dziennikarz Telewizji Trwam

Nagrywanie swego rozmówcy w pewnych kręgach stało się wręcz robotą taśmową. Właściwie nie powinniśmy się już dziwić, kiedy jeden prezes nagrywa drugiego prezesa, a potem cała Polska dyskutuje o tym, co panowie powiedzieli, jak powiedzieli i po co powiedzieli. No cóż, w „państwie prawa” pieczołowicie budowanym od 23 lat takich oto  dorobiliśmy się standardów. I takim między innymi standardem stało się  przykładanie różnych miar do podobnych sytuacji, w zależności od tego, kogo one dotyczą.

Różną miarą potraktowano Andrzeja Śmietankę, byłego już dyrektora generalnego państwowej spółki Elewarr, i prezesa również państwowej spółki PGE Energia Jądrowa Aleksandra Grada. Okazuje się, że bardziej bulwersujące dla mainstreamowych mediów i polityków PO jest wyciąganie co miesiąc z państwowej kasy 30 tysięcy złotych – takie wynagrodzenie otrzymywał Śmietanko, niż 110 tys. zł - to pensja prezesa Grada.

Usadowiony w Elewarrze przez PSL pan Śmietanko po ujawnieniu jego zarobków i pazerności stracił posadę, a pan Grad po ujawnieniu jego miesięcznego wynagrodzenia w  najlepsze dalej usadawia się, ale z nadania  PO, na fotelu prezesa PGE Energia Jądrowa.

Różną miarę wobec afery taśmowej zastosowała też opozycja. Dobry pomysł posłów PiS Dawida Jackiewicza i Przemysława Wiplera, którzy - powołując się na ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora - weszli do Elewarru i przejrzeli dokumenty spółki, był póki co incydentalny. Szkoda, że posłowie nie zapukali do drzwi PGE Energia Jądrowa. Mogliby sprawdzić  na przykład, czy rzeczywiście Aleksander Grad otrzymuje co miesiąc 110 tys. zł. Mogliby dowiedzieć się również, jaką będzie miał odprawę na wypadek opuszczenia fotela prezesa, a także jaka jest polityka kadrowa w spółce państwowej.

Wipler i Jackiewicz przypomnieli swoim kolegom posłom o narzędziu, jakim jest artykuł 19 Ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. No cóż, pozostaje mieć nadzieję, że  nasi wybrańcy wyposażeni w takie instrumentarium taśmowo wręcz będą odwiedzać agencje i spółki Skarbu Państwa, bo niestety jest co sprawdzać.

POZOSTAŁE WPISY
Piątek, 7 grudnia 2012

Złote myśli prokuratorów

Środa, 12 września 2012

Na manowcach skojarzeń

Piątek, 17 sierpnia 2012

Zdziwiony samowładca

Poniedziałek, 16 lipca 2012

Pasje księdza Sowy

Piątek, 13 lipca 2012

Janda nie dostrzeżona

Piątek, 6 lipca 2012

Znamy się nie tylko z widzenia