logo
Józef Szaniawski
Sens Powstania Warszawskiego
Środa, 1 sierpnia 2012

Geneza Powstania Warszawskiego sięga 23 sierpnia 1939 roku, kiedy na Kremlu w Moskwie został podpisany tajny układ pomiędzy Niemcami, zwanymi wówczas III Rzeszą, oraz Rosją nazywaną Związkiem Sowieckim. Celem układu był nie tylko IV rozbiór Polski i likwidacja "na zawsze państwa polskiego", ale także eksterminacja polskich elit przywódczych.

Spór o sens Powstania Warszawskiego ograniczony jedynie do samej decyzji o jego wybuchu jest bez sensu, bo przecież Powstanie było konsekwencją tego wszystkiego, co się wydarzyło od 23 sierpnia 1939 roku do 1 sierpnia 1944 roku. Równie dobrze można pytać o sens obrony Polski we wrześniu 1939 roku przed druzgocącą przecież przewagą naszych odwiecznych wrogów.

Ignoranci albo ludzie złej woli potępiali Powstanie, a jednocześnie zapominali o okolicznościach, zapominali, że to Rosjanie i Niemcy byli agresorami, okupantami, zaborcami. Polska i Polacy zaś byli ich ewidentnymi ofiarami.

Niewątpliwie "winą" Polaków jako Narodu i społeczeństwa było niegodzenie się z utratą wolności. Ponadczasową odpowiedź na pytanie o sens walki z okrutnym i potężnym wrogiem dał niegdyś Marszałek Józef Piłsudski: "W życiu bywają rzeczy ważniejsze niż samo życie".

Chociaż powstanie w sensie militarnym ograniczało się do walk jedynie o lewobrzeżną część stolicy, to jednak w sensie geopolitycznym jego znaczenie było dużo większe. Dotyczyło mianowicie nie tylko przyszłych losów Polski jako takiej, ale w znaczącym stopniu losów Europy po II wojnie światowej.

Oto latem 1944 roku na całym ogromnym froncie wschodnim Niemcy cofają się pod naporem wielomilionowej Armii Czerwonej, której korpusy pancerne w ostatnich dniach lipca 1944 roku dochodzą na odległość 12-35 km od Warszawy m.in. od strony Wołomina, Legionowa, Nieporętu. Zdemoralizowane i pobite oddziały niemieckie w popłochu przeciągają przez Warszawę. Na niebie panuje całkowicie lotnictwo sowieckie, a marszałkowie i generałowie Stalina (m.in. Żukow, Rokossowski, Czujkow, Koniew) z całą determinacją atakują Niemców, planując szybkie zakończenie wojny.

Sytuacja zmienia się natychmiast po rozpoczęciu Powstania w Warszawie. Na osobisty rozkaz Stalina gigantyczna ofensywa sowiecka zostaje całkowicie zatrzymana. Miara czasu ma szczególne znaczenie przy pytaniu o sens Powstania Warszawskiego!

Marszałek Wasyl Czujkow, słynny dowódca m.in. obrony Stalingradu, w swych odfałszowanych pamiętnikach wydanych już w latach 90., po upadku Związku Sowieckiego, pisze dosłownie: ,,Wojnę można było zakończyć pół roku wcześniej - nie w maju 1945, ale do grudnia 1944, gdyby nie decyzja Stalina wstrzymująca I Front Białoruski w sierpniu 1944. (...) Moglibyśmy dojść dalej na Zachód, nie do Berlina i nad Łabę, ale aż do Renu. Los wojny potoczyłby się inaczej. (...) Ileż milionów istnień ludzkich udałoby się ocalić, iluż żołnierzy mniej by poległo".

Latem 1944 roku wydawało się, że z zasadniczych względów strategicznych Rosjanie nie mogą zrezygnować z okazji przekroczenia linii Wisły, co dawałoby im blisko sześciomiesięczne wyprzedzenie w ofensywie na Niemcy w porównaniu z aliantami. Stalin uznał wszelako, że skuteczne unicestwienie AK i sił niepodległościowych Polski jest więcej warte niż zajęcie Niemiec nawet po linię Renu.

Już po zakończeniu wojny, w oficjalnym przemówieniu na Kremlu w czerwcu 1945 roku, tuż przed udaniem się na konferencję Wielkiej Trójki do Poczdamu, Stalin chełpił się i powiedział dosłownie do swoich marszałków i generałów: ,,To nie Niemcy, ale Polska jest naszą największą zdobyczą wojenną". Być może to zdanie sowieckiego dyktatora, zbrodniarza i ludobójcy stanowi klucz do zrozumienia sprawy polskiej w latach 1939-1945, w tym także sensu Powstania Warszawskiego.

Aktualizacja 1 sierpnia 2012

Nasz Dziennik



Pozostałe felietony:
Środa, 5 września 2012
Środa, 29 sierpnia 2012
Środa, 22 sierpnia 2012
Wtorek, 14 sierpnia 2012
Środa, 8 sierpnia 2012
Środa, 25 lipca 2012
Środa, 18 lipca 2012
Środa, 11 lipca 2012
Środa, 4 lipca 2012
Środa, 27 czerwca 2012