logo
logo
Poniedziałek,
29 kwietnia 2013
Prawda istnieje. Wymyśla się tylko kłamstwo

"Zimna suka" wśród dzieci

zdjęcie
O. Dariusz Drążek CSsR
Radio Maryja, TV TRWAM, SIM Radio, wykładowca WSKSiM

Dzisiaj wznowiłem korespondencję z Janem Dworakiem.

Występuję do KRRiT o wszczęcie postępowania wyjaśniającego i ewentualnie dyscyplinarnego wobec osób, które podjęły decyzję o zaproszeniu do audycji "Ale mądrale" (odc. 5) Marii Czubaszek. Audycja opiera się na rozmowach z dziećmi. Zapraszani goście rozmawiają z nimi na różne tematy, stają się punktem odniesienia dla sposobu widzenia dzieci, porządkowania świata. Są promowane jako autorytety w danych obszarach. Zaproszenie Marii Czubaszek i jej kreacja jako dobrotliwej babci służy promocji jej poglądów wśród najmłodszych. Także dyskusja na temat feminizmu z małymi dziećmi z wielokrotną aborcjonistką jest kuriozalna. To trochę tak jakby zaprosić do studia wypełnionego dziećmi pedofila - z tą różnicą, że Maria Czubaszek dzieci nienawidzi, a pedofil ślini się na ich widok.

Wyszukałem kilka wypowiedzi zimnej babuni:

PLAYBOY, nr7/2011 - wywiad: "Nigdy nie czułam instynktu macierzyńskiego i nie chciałam mieć dzieci. Udało się. Nie lubię dzieci, a co najważniejsze – nie potrafiłabym ich wychować. Mam zero zdolności i zapędów pedagogicznych".

UWAGA! TVN, 29.01.2012 - "Zrobiłam to dwa razy (aborcja). Nigdy z tego powodu nie miałam traumy, tylko mówiłam: Boże, jak to cudownie, że ja to zrobiłam. Gdyby się zdarzyło, że zaszłam w ciążę, i byłby to siódmy czy ósmy miesiąc, to ja bym skoczyła z któregoś piętra, pod pociąg bym się rzuciła, ale na pewno bym tego dziecka nie urodziła.

TOK FM, 1.02.2012 - "Już jako dziecko nie lubiłam innych dzieci. (...)  wolę być "zimną suką" niż "matką Polką". Nawet teraz, jak jestem stara i mam zły dzień, nic się nie układa, to z mężem siadamy i mówimy: matko, ale przynajmniej nie mamy dzieci, ani wnusiów. Nie biegają po domu, nie muszę robić "ciu, ciu, ciu", nie muszę się martwić, czy ćpa, pali, pije czy panienka nie wróci z brzuchem do domu. Mam wystarczającą ilość swoich problemów i nie muszę się martwić o kogoś".

 Taką babunię nadawca publiczny sadza wśród dzieci. Oczekuję od KRRiT podjęcia działań i wyczerpującej odpowiedzi w ustawowym czasie. Za Marię Czubaszek się modlę. A czytelników tego wpisu zachęcam do podjęcia korespondencji z Janem Dworakiem - to bardzo fajny adresat.

POZOSTAŁE WPISY
Czwartek, 11 grudnia 2014

Miesiąc temu pytałem Marszałka Sikorskiego

Środa, 5 listopada 2014

Pseudopszczółka z krainy os

Poniedziałek, 3 listopada 2014

Doradca prezydenta Komorowskiego obraził społeczność żydowską?

Piątek, 31 października 2014

Monika, ach Monika!

Środa, 28 maja 2014

SCHIZA W GŁOWIE GŁOWY PAŃSTWA

Środa, 14 maja 2014

OBYWATEL? A KTO TO?

Środa, 30 kwietnia 2014

Analiza szczególnie skomplikowana

Sobota, 6 lipca 2013

Z wiarą i nadzieją - bez euforii

Środa, 29 maja 2013

Komorowski - You can dance

Sobota, 6 kwietnia 2013

Czy Jan Dworak potrafi liczyć?

Czwartek, 28 marca 2013

EUCHARYSTIA - BÓG DAJE SIEBIE

Poniedziałek, 10 grudnia 2012

Pilne przebudzenie, modlitwa, ewangelizacja

Wtorek, 4 grudnia 2012

Troszkę inna norma Michała Boniego

Sobota, 1 grudnia 2012

Powrót do początku

Poniedziałek, 8 października 2012

Środowisko już rośnie

Piątek, 10 sierpnia 2012

Władza o bezczelnej twarzy

Poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Codzienność nie gra, codzienność skrzeczy

Poniedziałek, 30 lipca 2012

Najlepsze raty!

Piątek, 27 lipca 2012

Na Sądzie Bożym bez głosowań

Sobota, 21 lipca 2012

Kagańce państwa Partii Miłości

Wtorek, 17 lipca 2012

Jan "Ratka" Dworak

Sobota, 14 lipca 2012

Ideologiczna układanka