logo
logo
Piątek,
24 stycznia 2014
Nie ma sprawiedliwości bez solidarności

Ukradli nawet dno…

zdjęcie
Maria Ochman
przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność"

 

Opozycja podjęła kolejną próbę odwołania ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Zasadniczo nic nadzwyczajnego. Takie zbójeckie prawo opozycji. Wiadomo też było z góry, że zdecyduje arytmetyka i rządząca koalicja odrzuci ten wniosek - takie prawo większości parlamentarnej .A jednak ten kolejny spektakl na Wiejskiej daje wiele do myślenia.

Przede wszystkim chyba nikt - bo ostatnio nawet sam premier dostrzegł wreszcie kolejki (kłania się okulista!) i w ciągu trzech miesięcy nakazał je zlikwidować - nie ma dobrego zdania na temat funkcjonowania służby zdrowia w Polsce. Oczywiście, z wyjątkiem Bartosza Arłukowicza, który ma niezmiennie dobre samopoczucie i wciąż ogłasza, co też nowego dobrego zrobi, a …tego nie czyni.

Pogarsza się zarówno dostępność jak i jakość świadczonych usług medycznych. Pogłębia się organizacyjny chaos. Rośnie zadłużenie szpitali. A co najgorsze, dochodzi do tragedii, za które nikt nie odpowiada, winien jest co najwyżej źle funkcjonujący system...Ta sejmowa debata pokazała jednak jak na dłoni, że politycy rządzącej koalicji kompletnie lekceważą problemy zdrowia i życia obywateli. Nie tylko nie mają żadnych - powtarzam, żadnych!- pomysłów na poprawę kondycji polskiej służby zdrowia, a jedyne co potrafią to cynicznie wzajemnie się obrażanie i obrzucanie błotem.

Polityka sięgnęła dna. O takiej sytuacji, by podkreślić totalną zapaść, mawiano, że dno ukradli i spada się jeszcze niżej. Tak wiec dno ukradli :wystąpienia w tej debacie konstytucyjnego ministra- ministra zdrowia i premiera w upokarzający nas wszystkich sposób w tym utwierdziły.

Żałosny Bartosz Arłukowicz, człowiek, który nigdy nie powinien zostać powołany na stanowisko ministra, zamiast bronić się merytorycznie, atakował występujących w debacie oponentów, wyciągając na nich przeróżne haki, kompletnie nie odnoszące się do stawianych mu zarzutów. Wyszła z tego ordynarna pyskówka jak w przedwojennym maglu.

Gdyby choć „pyskował” używając merytorycznych argumentów. Ale, gdzie tam! Nawet tego nie potrafi i sposobami przypominającymi najgorszy tabloid, wyciągał niczym żongler króliki z kapelusza, sprawy nie związane z tematem, czyniąc tym samym z Sejmu pośmiewisko w stylu najgorszym z możliwych. I jak tu teraz używać zwrotu „Wysoka Izbo” skoro to w Izbie dno ukradli?

W dodatku Premier RP, zamiast zdymisjonować w trakcie rekonstrukcji rządu beznadziejnego ministra, wtóruje mu w pyskówce w Sejmie, szarpiąc opozycję i śp. profesora Religę...„Zakiwał” się niczym chłopiec grający w piłkę na boisku aż tak, że zapewne zapomniał, iż to on od blisko siedmiu lat rządzi Polską. I to on wraz z Ewą Kopacz i Bartoszem Arłukowiczem odpowiadają za katastrofę polskiej służby zdrowia.

Pamiętał za to o okupacji kancelarii premiera Jarosława Kaczyńskiego przez pielęgniarki, ale nie wspomniał słowem o wciąż niezrealizowanych obietnicach, które wtedy wojującym siostrom składała posłanka Ewa Kopacz tak chętnie „bezinteresownie” krzątająca się po Białym Miasteczku. Zapomniano o nas: o pracownikach, o pacjentach, o obywatelach, którzy mają dość obrzucających się inwektywami polityków, nie traktujących systemu ochrony zdrowia w kategoriach dobra wspólnego.  Ten gorszący spektakl w Sejmie pokazał nie tylko jak lekceważy nas rząd PO-PSL (ci ostatni znów za cenę synekur schowali głowę w piasek).Obnażył też w przerażający sposób jakość polskiej polityki, którą Platforma – niby Obywatelska - sprowadziła do poziomu …gleby.

Ale glebę ponoć też ukradli – a przynajmniej kradną na potęgę, alarmują o tym protestujący na traktorach rolnicy. Może warto więc powiedzieć, „ukradli nam Polskę”. 

 

POZOSTAŁE WPISY
Środa, 23 marca 2016

Świadectwo Fallaci

Sobota, 11 lipca 2015

Rządu walki z dopalaczami ciąg dalszy

Piątek, 19 czerwca 2015

Nie można dzielić i konfliktować pracowników służby zdrowia!

Czwartek, 7 maja 2015

I kto tu udaje Greka?

Poniedziałek, 16 marca 2015

Jubileusz Niezwykłego Kapłana

Poniedziałek, 5 stycznia 2015

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę

Poniedziałek, 1 września 2014

Dochować wierności w słowach i uczynkach

Czwartek, 19 czerwca 2014

Kto sieje wiatr, zbiera burzę

Sobota, 14 czerwca 2014

Psy szczekają, karawana idzie dalej

Sobota, 22 marca 2014

Polska stała się państwem brutalnych podziałów

Piątek, 21 lutego 2014

Niech chociaż poczują nasze solidarne wsparcie

Niedziela, 16 lutego 2014

To była wielka, cicha noc

Środa, 18 grudnia 2013

Mysz na Mount Evereście

Środa, 4 grudnia 2013

Bankructwo Ministerstwa Zdrowia

Wtorek, 8 października 2013

Dlaczego pójdę na referendum i zagłosuję za odwołaniem Hanny Gronkiewicz- Waltz

Piątek, 12 lipca 2013

HAŃBA!

Czwartek, 4 lipca 2013

Koniec Trójstronnej Fikcji

Środa, 12 czerwca 2013

Alleluja i wyTRWAMY!!!

Wtorek, 4 czerwca 2013

Ukradziona nadzieja, rozkradziona Polska

Czwartek, 28 lutego 2013

Ojcze Święty, dziękujemy!

Niedziela, 30 grudnia 2012

„I pamiętajcie zawsze: Bóg jest miłością”

Środa, 12 grudnia 2012

Dlaczego pójdę na Marsz

Wtorek, 18 września 2012

I powiał wiatr ze Szczytu Jasnej Góry

Poniedziałek, 10 września 2012

Jubileuszowe epitafium

Czwartek, 30 sierpnia 2012

Postulaty jak wyrzut sumienia