logo
logo
Sobota,
22 marca 2014
Nie ma sprawiedliwości bez solidarności

Polska stała się państwem brutalnych podziałów

zdjęcie
Maria Ochman
przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność"

W ostatnich dniach w Sejmie trwa dramatyczny protest. Dotychczas niespotykany, bo dotyczy rodziców i dzieci niepełnosprawnych.

Ten protest pokazuje nam prawdę o współczesnej Polsce, w krzywym zwierciadle widzimy upadek mitu o państwie opiekuńczym, państwie solidarnym i wrażliwym na ludzką krzywdę.

W roku, w którym politycy będą świętowali 25-lecie podobno wolnych wyborów, tu – w sejmowych kuluarach – widząc raczkujące, niepełnosprawne dzieci zderzamy się z kwintesencją przemian, jakie dokonały się zwłaszcza w czasie rządów liberalnych polityków. I rzeczywiście rację mają ci, którzy twierdzą, iż 4 czerwca nie ma czego świętować.

Niezwykły protest w Sejmie udowodnił, że mamy do czynienia z dramatem wielu tysięcy rodzin, które zostały dotknięte podwójną tragedią – przewlekłą lub nieuleczalną chorobą swojego dziecka i pozostaniem w związku z tym kalectwem na łasce polityków stanowiących prawo.

Chore dziecko to chora rodzina. Chora rodzina to chore społeczeństwo. To niemożność funkcjonowania we współczesnym świecie nie tylko z powodu braku finansowego wsparcia. To niemożność podjęcia pracy przez rodziców, najczęściej przez samotne, heroiczne matki, które dźwigają ciężar nie do wyobrażenia – ból i cierpienie swoich kalekich dzieci – poczucie odpowiedzialności za ich cierpienie, obojętność rządzących, a ostatnio nawet drwiny posłów, obojętność premiera i prezydenta. Cóż może zrozumieć z tego dramatu premier Tusk, którego zdrowa córka zarabia setki tysięcy złotych, przebierając się za celebrytkę, lub syn, który zarabiał krocie w nie do końca uczciwy sposób.

Sejm sprawia wrażenie zaskoczonego, premier – bezradnego, choć najtwardszy polityk powinien czuć się winny zaistniałej sytuacji i przedsięwziąć jak najszybsze kroki, aby chore dzieci mogły wrócić do swoich rodzin. Nie trzeba dużo, aby pomóc zarówno dzieciakom, jak i ich rodzinom. W latach 80. ubiegłego stulecia istniał w Warszawie ośrodek dla dzieci niewidomych i słabo widzących z dodatkowymi chorobami. Mali pacjenci mieli tam zapewnioną opiekę medyczną, terapeutyczną, rehablitacyjną, nauczycielską, muzyczną. Pobyt  dzieci w tej placówce umożliwiał im zdobywanie nowych umiejętności, również tych najprostszych, takich jak samoobsługa. Rodzicom natomiast umożliwiał powrót do pracy, nawiązanie kontaktów społecznych, wyjście z zaklętego kręgu własnego nieszczęścia. Pracowałyśmy tam razem z Basią Sosińską, później, po mężu – Mamińską, dyrektorem biura kadr i odznaczeń w Pałacu Prezydenckim za czasów śp. prof. Lecha Kaczyńskiego. Będąc z nim w delegacji, zginęła w katastrofie smoleńskiej...

Ośrodka też już dawno nie ma, bo po co komu w liberalnym świecie takie dzieci? Na marmurowych posadzkach sejmowych korytarzy dokonał żywota piękny, lecz nierealny mit Platformy Obywatelskiej „by żyło się lepiej – wszystkim”. Polska stała się państwem brutalnych podziałów, gigantycznych majątków i porażającego ubóstwa.

POZOSTAŁE WPISY
Środa, 23 marca 2016

Świadectwo Fallaci

Sobota, 11 lipca 2015

Rządu walki z dopalaczami ciąg dalszy

Piątek, 19 czerwca 2015

Nie można dzielić i konfliktować pracowników służby zdrowia!

Czwartek, 7 maja 2015

I kto tu udaje Greka?

Poniedziałek, 16 marca 2015

Jubileusz Niezwykłego Kapłana

Poniedziałek, 5 stycznia 2015

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę

Poniedziałek, 1 września 2014

Dochować wierności w słowach i uczynkach

Czwartek, 19 czerwca 2014

Kto sieje wiatr, zbiera burzę

Sobota, 14 czerwca 2014

Psy szczekają, karawana idzie dalej

Piątek, 21 lutego 2014

Niech chociaż poczują nasze solidarne wsparcie

Niedziela, 16 lutego 2014

To była wielka, cicha noc

Piątek, 24 stycznia 2014

Ukradli nawet dno…

Środa, 18 grudnia 2013

Mysz na Mount Evereście

Środa, 4 grudnia 2013

Bankructwo Ministerstwa Zdrowia

Wtorek, 8 października 2013

Dlaczego pójdę na referendum i zagłosuję za odwołaniem Hanny Gronkiewicz- Waltz

Piątek, 12 lipca 2013

HAŃBA!

Czwartek, 4 lipca 2013

Koniec Trójstronnej Fikcji

Środa, 12 czerwca 2013

Alleluja i wyTRWAMY!!!

Wtorek, 4 czerwca 2013

Ukradziona nadzieja, rozkradziona Polska

Czwartek, 28 lutego 2013

Ojcze Święty, dziękujemy!

Niedziela, 30 grudnia 2012

„I pamiętajcie zawsze: Bóg jest miłością”

Środa, 12 grudnia 2012

Dlaczego pójdę na Marsz

Wtorek, 18 września 2012

I powiał wiatr ze Szczytu Jasnej Góry

Poniedziałek, 10 września 2012

Jubileuszowe epitafium

Czwartek, 30 sierpnia 2012

Postulaty jak wyrzut sumienia