logo
Marek Czachorowski
Biobankierzy czy bioagenci?
Wtorek, 3 czerwca 2014

Biotechnologiczny ośrodek z Poznania (BioInfoBank Institute) prowadzi nabór 10 000 ochotników do codziennego, przez dziesięć lat konsumowania substancji odurzającej, obiecując nie tylko satysfakcję naukową, ale także ochronę policyjną. W epoce kultu nauk szczegółowych i techniki – bo kultu przyjemnego życia – szyld nauki potrafi pięknie przystroić najbardziej zbrodnicze przedsięwzięcie. Dzisiaj nawet niektórzy duszpasterze padają na kolana przed naukami szczegółowymi i nawet teologię próbują opierać na ich wynikach, zapominając, że kopie się grób nie tylko teologii, ale również chrześcijaństwu. Także biolodzy ulegają scjentystycznej mentalności, czyli uważania nauk szczegółowych za jedynie wartościową postać wiedzy, kompetentną dla rozwiązywania wszystkich problemów ludzkiego życia.

Poznański ośrodek zrzesza biologów o pozabiologicznych ambicjach. Mają zamiar wykazać, że stałe i długotrwałe używanie marihuany nie ma negatywnego wpływu na intelekt człowieka. To oczekiwanie brzmi tajemniczo, a raczej śmiesznie dla znających elementarne zasady metodologii nauk. Jakże biolog może swoimi narzędziami badać intelekt, czyli władzę człowieka, dzięki której poznajemy realny świat? Gdyby chcieli badać wpływ narkotyków na serce, procesy mózgowe czy porost włosów, to jeszcze moglibyśmy zrozumieć sens tego przedsięwzięcia. Wysłanie zaś biologów do badania intelektu to niczym porywanie się z motyką na słońce albo zlecenie astronomowi badania śledziony lub zatok czołowych. Już tutaj widać, jakie są skutki działania marihuany, którą być może już „badają” poznańscy biolodzy, bo każdy naukowiec najpierw na sobie testuje swoje odkrycia lub roboczą hipotezę. Czyżby z tego powodu cały ich projekt nosi ślady odlotu rozumu?

Biolodzy jeszcze nie załatwili obiecanej ochrony policyjnej, bo na razie prowadzą w mediach wojnę czy raczej przekomarzanie się z policją. Słyszymy zatem szum informacyjny, oskarżenia o kłamstwa i dezinformacje na temat poznańskiego przedsięwzięcia, jedynego w świecie, bo Polak ma być mądry dopiero po szkodzie. Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji utrzymuje, że organizatorzy eksperymentu rozpuszczają nieprawdziwe informacje, iż mają pozwolenia i działają zgodnie z polskim prawem. Według policji, łamią prawo i nie mają odpowiednich pozwoleń. Biologom „nawet nie chce się komentować” tych oświadczeń policji i „oczywiście wszystko jest legalne”. Wygląda na to, że nad tym węzłem gordyjskim rozpięty jest jakiś szeroki parasol, podobnie jak to już od kilku lat widzimy po głośnym boksowaniu się posła Biedronia z warszawską policją. To dżentelmeni, twierdzą, że wprawdzie mają „taśmy”, jednak nie chcą zeznawać, że byli molestowani, ale tylko bici przez posła. W obydwu wypadkach dzielni wojownicy wciąż mają dobry humor, chociaż gdańska policja przejęła na farmie „biologów” – jesienią 2013 – narkotykowy towar dla 10 000 „konsumentów” na cały rok.

Ale BioBank to także przedsięwzięcie finansowe, jak wskazuje nie tylko nazwa. 10 000 chętnych „legalnego” otrzymywania przez 10 lat marihuany do codziennego użytku musi za nią zapłacić, po cenie 30 zł/g. Dowiedzieć możemy się w internecie, że wystarczy to na tydzień, przy skromniejszych apetytach, czyli w budżecie domowym trzeba zarezerwować na to miesięcznie 120 złotych. BioBank otrzyma zatem od 10 000 uczestników co miesiąc 1.200.000 zł, a rocznie –14.400.000 złotych. Mało czy dużo? Zależy od apetytów. Pewnie jednak są duże, bo za każdego uczestnika tej transakcji dolicza się kolejne opłaty – „za wejście”. Na te ostatnie wydatki zrzucimy się wszyscy, bo pewnie „biolodzy” wystąpią o jakiś naukowy grant. Swojego nieba przychyli z pewnością Fundacja Sorosa lobbująca na całym świecie na rzecz legalizacji narkotyków i handlowania nimi przez państwo.

Pieniądze jednak szczęścia nie dają, dobry humor bioinfobankierów musi mieć jeszcze inne źródło. Rewolucjoniści mieszający młodzieży w głowach i zaglądający do skarbonek ich rodziców po latach okazywali się tajnymi agentami (może i dwustronnymi), jak to miało być (wg BBC) także z głośnym profesorem psychologii z Harvardu Timothy Leary (uznanym przez Nixona za najniebezpieczniejszego obywatela USA), zagrzewającym amerykańską młodzież do chemicznych odlotów, ale pod parasolem FBI i CIA. Poznańscy biobankierzy w cyrografach zapewniają o swojej dyskrecji, ale mały literami – zgodnie z ustawą – informują, że przekażą swoją wiedzę do odpowiednich urzędów. Wielki Brat lubi o wszystkich wszystko wiedzieć. We właściwym czasie wyciąga się dziadka z Wermachtu lub studenckie „high times” Clintona, który jednak miał zaświadczenie lekarskie, że nie może się zaciągać. Czyżby zatem pełna nazwa ośrodka z Poznania to „BioInfoBankSecretAgency”?

Nasz Dziennik



Pozostałe felietony:
Wtorek, 30 grudnia 2014
Wtorek, 16 grudnia 2014
Wtorek, 9 grudnia 2014
Wtorek, 25 listopada 2014
Poniedziałek, 10 listopada 2014
Wtorek, 4 listopada 2014
Wtorek, 28 października 2014
Wtorek, 21 października 2014
Wtorek, 14 października 2014
Wtorek, 7 października 2014
Wtorek, 30 września 2014
Wtorek, 23 września 2014
Wtorek, 16 września 2014
Wtorek, 9 września 2014
Wtorek, 2 września 2014
Wtorek, 26 sierpnia 2014
Wtorek, 19 sierpnia 2014
Wtorek, 12 sierpnia 2014
Wtorek, 5 sierpnia 2014
Wtorek, 29 lipca 2014
Wtorek, 22 lipca 2014
Wtorek, 15 lipca 2014
Wtorek, 8 lipca 2014
Wtorek, 1 lipca 2014
Wtorek, 24 czerwca 2014
Wtorek, 10 czerwca 2014
Wtorek, 27 maja 2014
Wtorek, 20 maja 2014
Wtorek, 13 maja 2014
Wtorek, 6 maja 2014
Wtorek, 29 kwietnia 2014
Wtorek, 15 kwietnia 2014
Wtorek, 8 kwietnia 2014
Wtorek, 1 kwietnia 2014
Wtorek, 25 marca 2014
Wtorek, 18 marca 2014
Wtorek, 11 marca 2014
Wtorek, 4 marca 2014
Wtorek, 25 lutego 2014
Wtorek, 18 lutego 2014
Wtorek, 11 lutego 2014
Wtorek, 4 lutego 2014
Wtorek, 14 stycznia 2014
Wtorek, 7 stycznia 2014
Wtorek, 31 grudnia 2013
Wtorek, 3 grudnia 2013
Wtorek, 26 listopada 2013
Wtorek, 19 listopada 2013
Wtorek, 5 listopada 2013
Wtorek, 29 października 2013
Wtorek, 22 października 2013
Wtorek, 8 października 2013
Wtorek, 1 października 2013
Wtorek, 24 września 2013
Wtorek, 17 września 2013
Wtorek, 10 września 2013
Wtorek, 28 maja 2013