logo
logo
Niedziela,
10 marca 2013
Ekonomia i polityka

Kto ponosi koszty kryzysu

zdjęcie
prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak
Były członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

Z sondażu przeprowadzonego w USA w roku bieżącym wynika, że 75 proc. ankietowanych amerykańskich milionerów ma obecnie lepszą sytuację materialną i większy majątek aniżeli w rekordowym 2007 roku. Przypomnijmy, że rok 2007 charakteryzował się wysokim wzrostem gospodarczym w tym kraju. Później nastał kryzys, z którego gospodarka amerykańska nie może podźwignąć się do chwili obecnej. Najdotkliwszym problemem społecznym jest nadal wysokie bezrobocie. Z powyższej ankiety wynika jednak, że kryzys ominął w USA ludzi bogatych.

Polska notowała wysoką dynamikę wzrostu PKB w okresie 2005 – pierwsza połowa 2008 roku. Na przełomie lat 2008/2009 nasz kraj dotknęło wyraźne spowolnienie gospodarcze. W latach 2010-2011 nastąpiło wprawdzie pewne ożywienie koniunktury gospodarczej, ale w końcu roku ubiegłego popadliśmy niemal w stagnację. W rezultacie bezrobocie rejestrowane wynosi obecnie 14,4 procent.

Powstaje jednak pytanie, kto w Polsce ponosi koszty zastoju? Czy czasami nie powielamy wzorów amerykańskich? Na pewno kosztów złej sytuacji ekonomicznej nie poniósł krajowy sektor finansowy. Narodowy Bank Polski właśnie poinformował, że zysk netto sektora bankowego w 2012 r. wyniósł 16,2 mld złotych. Był nawet o 4 proc. większy, aniżeli w korzystniejszym dla gospodarki 2011 roku. Najwidoczniej kryzys służy bankom.

A może w kosztach pogarszającej się sytuacji gospodarczej partycypował sektor przedsiębiorstw? Według oceny prof. Mieczysława Kabaja z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, w ciągu ostatnich czterech lat zyski przedsiębiorstw wzrosły o 65 proc. – z 63 mld zł do 104 mld złotych. Najwidoczniej więc kryzys im służył. Wysokie dochody firmy osiągały bowiem poprzez podwyższanie cen sprzedawanych dóbr gospodarstwom domowym. Równocześnie w ciągu ostatnich czterech lat fundusz wynagrodzeń brutto pracowników zwiększył się tylko o 15 procent. Nastąpiło przesunięcie między zyskami a wynagrodzeniami na niekorzyść tych drugich. Wzrost wydajności pracowników w coraz mniejszym stopniu opłacany był wyższymi wynagrodzeniami.

A może w kryzysie partycypowała sfera budżetowa? Tutaj ocena jest niejednoznaczna. Jak wiadomo, płace w sferze budżetowej są zamrożone od wielu lat. Ale z jednym wyjątkiem. Wyjątkiem tym były astronomiczne premie wysokich urzędników państwowych. Tutaj ministrowie nie żałowali kasy. Władza wie przecież, komu zawdzięcza swoje codzienne trwanie. Swoją siłę czerpie też z poparcia finansjery i lobby produkcyjnego. Wzajemne interesy łączą. Władza liczy się z silnymi.

Tymczasem według Głównego Urzędu Statystycznego, w ubiegłym roku ponad dwa miliony obywateli żyło poniżej granicy ubóstwa, czyli w nędzy. Koszty kryzysu ponosi więc świat pracy. Dokładnie tak jak w Ameryce i Unii Europejskiej. W Hiszpanii bezrobocie sięgnęło 25 proc. wśród ludności zdolnej do pracy. Niewiele lepiej jest w całej Unii Europejskiej. Biednemu zawsze wiatr w oczy wieje. Okazuje się, że wilcze prawa mamony działają podobnie w każdym zakątku kuli ziemskiej. Zanim gruby schudnie, to chudy umrze.

POZOSTAŁE WPISY
Czwartek, 14 lipca 2016

Czas repolonizować banki

Piątek, 24 czerwca 2016

Brexit a gospodarka Polski

Środa, 22 czerwca 2016

Przewrót kopernikański w Międzynarodowym Funduszu Walutowym

Środa, 27 kwietnia 2016

Podwójna miarka agencji ratingowych

Sobota, 9 kwietnia 2016

Czas skończyć z niewolnictwem rynkowym

Piątek, 25 marca 2016

Czas na patriotyzm ekonomiczny

Czwartek, 31 grudnia 2015

OFE a industrializacja

Niedziela, 20 września 2015

Obietnice podatkowe władzy dla naiwnych

Poniedziałek, 7 września 2015

Sojusz dla Bezpieczeństwa

Sobota, 22 sierpnia 2015

Niebezpieczny prezent budżetu na przyszły rok

Środa, 19 sierpnia 2015

Inwestycje unijne bez głowy

Wtorek, 21 lipca 2015

Polska coraz mniej konkurencyjna

Środa, 1 lipca 2015

Podatkowe sito coraz bardziej dziurawe

Niedziela, 17 maja 2015

Czy dobrze wykorzystaliśmy fundusze Unii Europejskiej ?

Środa, 13 maja 2015

Czerwone światło dla władzy za podatki

Sobota, 28 marca 2015

Zatrzymać kapitał w Polsce

Wtorek, 10 lutego 2015

Wyprowadzanie oszczędności Polaków za granicę w białych rękawiczkach

Niedziela, 15 czerwca 2014

Gospodarcze sukcesy na papierze

Sobota, 17 maja 2014

Oszczędności Polaków emigrują za granicę

Środa, 16 kwietnia 2014

"Szczodrzy dla obcych i obojętni dla swoich"

Niedziela, 9 marca 2014

Słabi wśród przyjaciół

Niedziela, 26 stycznia 2014

Bronić uczciwą konkurencję

Sobota, 28 grudnia 2013

Kapitał nie zna granic

Wtorek, 26 listopada 2013

Płaca godziwa

Środa, 23 października 2013

Fundusze europejskie a wzrost biedy w Polsce

Sobota, 21 września 2013

OFE narzędziem wyborczym

Niedziela, 8 września 2013

Jak doganiamy świat?

Sobota, 10 sierpnia 2013

Słony rachunek za bezinteresowną pomoc

Sobota, 6 lipca 2013

Policja skarbowa zapuka do nas nocą

Piątek, 21 czerwca 2013

Krzyk Zielonej Wyspy nad Wisłą

Wtorek, 4 czerwca 2013

Zdolni uczniowie dzikiego kapitalizmu

Niedziela, 5 maja 2013

Czy dobrze wydajemy fundusze Unii Europejskiej?

Środa, 27 marca 2013

Obietnice władzy

Niedziela, 3 lutego 2013

Sprawiedliwość silnych czyli jak dzielimy polski chleb

Poniedziałek, 31 grudnia 2012

Jak pomoc Unii Europejskiej zwiększyła dobrobyt Polaków

Niedziela, 23 września 2012

Kongres Kobiet w obronie płci pięknej

Sobota, 15 września 2012

Uzdrawianie budżetu, czyli jak smakuje władza

Niedziela, 9 września 2012

Lament bankierów, czyli zawsze za mało

Sobota, 1 września 2012

Zdrowy rozsądek zastępuje euro

Niedziela, 19 sierpnia 2012

Zapaść polskiej nauki czyli wojna władzy z inteligencją

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Wolny rynek dla naiwnych

Wtorek, 7 sierpnia 2012

Dziura w ubezpieczeniach społecznych szansą dla Polski

Środa, 1 sierpnia 2012

Bogaci najemnicy i biedni biznesmeni, czyli transformacja komunistycznych liberałów

Piątek, 27 lipca 2012

Banki-córki uczą banki-matki, czyli transfer kasy za granicę

Niedziela, 22 lipca 2012

Dług państwa, czyli zaklinanie liczb

Czwartek, 19 lipca 2012

Założenia do budżetu, czyli wróżenie z fusów

Czwartek, 12 lipca 2012

Liborowy przekręt londyńskich dżentelmenów w melonikach