logo
logo
Sobota,
28 grudnia 2013
Ekonomia i polityka

Kapitał nie zna granic

zdjęcie
prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak
Były członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

W wyniku przestępstw, korupcji i nieczystych działań biznesowych z Polski wypłynęło w 2011 roku ponad 9 miliardów dolarów. Rok wcześniej było to aż 10,62 mld dolarów. Takie dane opublikowała w swoim najnowszym  raporcie  waszyngtońska organizacja Global Financial Integrity. Polska znalazła się w gronie 20 państw świata, z których w latach 2002-2011 wyeksportowano najwięcej nielegalnego kapitału. Obok nas znalazły się  takie kraje jak Rosja, Białoruś, Turcja i Serbia.

W latach 2002-2011 wypływało średniorocznie z Polski w sposób nielegalny blisko 5 miliardów dolarów. Łączna wartość utraconego kapitału wyniosła około 50 mld dolarów. Interesujące jest, że sytuacja wyglądała znacznie lepiej na początku lat dwutysięcznych, aniżeli w końcu dekady. Między 2002 a 2005 rokiem odpływy wynosiły od zaledwie 0,4 do co najwyżej 1,9 mld dol. Zatem w miarę upływu czasu sytuacja się pogarszała. Tak więc władze polskie albo nie panowały nad tym szkodliwym zjawiskiem, albo je lekceważyły lub też świadomie je tolerowały.

Napływ zagranicznych inwestycji do Polski jest zjawiskiem korzystnym dla rozwoju naszego kraju. Ale jest też mniej przyjemna strona importu oszczędnosci. Zagraniczni inwestorzy osiągają bowiem z powyższego tytułu dochody, które mają prawo wytransferować za granicę. Są to dochody w postaci dywidend od zakupionych polskich akcji, odsetki od udzielonych naszym podmiotom kredytów i odsetki od  zakupionych obligacji skarbowych.

W 2011 roku dochody netto cudzoziemców z tytułu zainwestowanego w Polsce kapitału wyniosły 23,5 mld dolarów. Oczywiście nie całość uzyskanych dochodów wytransferowano z Polski. Ich część cudzoziemcy pozostawili w naszym kraju, powtórnie lokując zarobione fundusze na polskim rynku finansowym. Analizując dane kwartalne bilansu platniczego za rok 2011 można, oszacować, że jednak około 65% dochodów netto  „wywieziono” z naszego kraju. Tak więc prawie 15,3 mld dolarów faktycznie ucieklo z Polski w pełni legalnie. Łącznie z funduszami wytransferowanymi nielegalnie daje to za rok 2011 sumę 24,3 mld dolarów, czyli około 78 miliardow złotych. Warto nadmienić, że dane o wytransferowanych dochodach w latach 2012 i 2013 kształtowaly się jeszcze mniej korzystnie aniżeli w roku 2011. Zjawisko wywozu kapitału nasiliło się.  

Nie wiemy, ile jeszcze kapitału wycofano z Polski poprzez działanie mechanizmu cen transferowych. Przedsiębiorstwa międzynarodowe mające swoje podmioty gospodarcze w naszym kraju mogą stosować preferencyjny sposób księgowania kosztów pomiędzy rozsianymi po świecie swoimi spółkami-córkami. Takie ceny transferowe mają decydujący wpływ na konkurencyjność międzynarodowej grupy wobec innych przedsiębiorstw działających lokalnie. Dzięki cenom transferowym firma zagraniczna ma okazję uniknąć płacenia zobowiązań wobec krajowego fiskusa. Wliczając w koszty działalności spółki-córki w Polsce różne fikcyjne pozycje, jest w stanie zawyżyć jej koszty calkowite, a tym samym zaniżyć jej dochody i zyski do opodatkowania. Traci na tym oczywiście państwo polskie.

Może na przykład wliczyć w koszty działalności zawyżoną wartość usług świadczonych przez podmiot zagraniczny na rzecz spółki-córki krajowej, nawet gdy są to usługi fikcyjne. Może też zawyżyć ceny importowanych surowców i materiałów. To równoznaczne jest przecież z dodatkowym, niezasłużonym dochodem podmiotu zagranicznego. Fikcyjnym kosztem jest na przykład niewinna opłata za korzystanie z logo zagranicznej firmy-matki. Ale danych dotyczących działania mechanizmu cen transferowych nie znamy. Co wiecej, państwo zupełnie nie panuje nad tym zjawiskiem.

Utracone fundusze z tytułu importu kapitału wyrażają się nie tylko w odpływie cennych dewiz. Są to też wydatki w walucie krajowej. W Polsce funkcjonują tak zwane specjalne strefy ekonomiczne. Jest ich dziś w Polsce 14. Powstały w połowie lat dziewięćdziesiatych w celu przyciągnięcia do Polski inwestycji zagranicznych. W specjalnych strefach ekonomicznych stosuje się cały system ulg i zwolnień podatkowych stwarzających preferencyjne warunki funkcjonowania przedsiębiorstwom zagranicznym nierzadko konkurującym z firmami krajowymi. Bywa tak, że firma zagraniczna prowadzi swoją dzialalność w Polsce tak długo, jak długo korzysta z przywilejów podatkowych. W międzyczasie jest w stanie wyeliminować z rynku lokalnego konkurenta.

Napływ kapitalu zagranicznego do Polski ma więc nie tylko swoje blaski, ale i cienie. Analiza danych statystycznych pokazuje, że z upływem czasu te drugie zaczynają być dużym obciążeniem dla gospodarki. Potwierdza to rzeczywistość wielu krajów rozwijających się. Mimo znacznego napływu kapitalu zagranicznego nie mogą one wydobyć się z zaklętego kręgu ubóstwa. Wydaje się, że i w Polsce zaczyna działać podobny mechanizm. Odpływ kapitału w formie dochodów inwestorów zagranicznych zmniejsza bowiem oszczędności krajowe na cele rozwojowe.

To prowadzi do obniżenia krajowej stopy inwestycji, do spadku dynamiki dochodu narodowego i w efekcie  do wzrostu bezrobocia. W polityce przyciągania kapitału zagranicznego nie chodzi zatem o jakikolwiek jego import. Istotne jest, aby był to napływ innowacyjnych, długoterminowych inwestycji przedsiębiorstw, które nie konkurują z firmami rodzimymi. Istotne jest też, aby przedsięsiebiorstwa zagraniczne płacily podatki w naszym kraju, a nie na przyklad w rajach podatkowych.

Odpływ funduszy za granicę dokonuje się w dużej części w formie płaconych odsetek od emitowanych przez państwo obligacji skarbbowych. Konieczne jest zatem ograniczenie długu budżetowego, tak aby podaż obligacji skarbowych nie rosła w zatrważającym tempie tak jak obecnie.

POZOSTAŁE WPISY
Czwartek, 14 lipca 2016

Czas repolonizować banki

Piątek, 24 czerwca 2016

Brexit a gospodarka Polski

Środa, 22 czerwca 2016

Przewrót kopernikański w Międzynarodowym Funduszu Walutowym

Środa, 27 kwietnia 2016

Podwójna miarka agencji ratingowych

Sobota, 9 kwietnia 2016

Czas skończyć z niewolnictwem rynkowym

Piątek, 25 marca 2016

Czas na patriotyzm ekonomiczny

Czwartek, 31 grudnia 2015

OFE a industrializacja

Niedziela, 20 września 2015

Obietnice podatkowe władzy dla naiwnych

Poniedziałek, 7 września 2015

Sojusz dla Bezpieczeństwa

Sobota, 22 sierpnia 2015

Niebezpieczny prezent budżetu na przyszły rok

Środa, 19 sierpnia 2015

Inwestycje unijne bez głowy

Wtorek, 21 lipca 2015

Polska coraz mniej konkurencyjna

Środa, 1 lipca 2015

Podatkowe sito coraz bardziej dziurawe

Niedziela, 17 maja 2015

Czy dobrze wykorzystaliśmy fundusze Unii Europejskiej ?

Środa, 13 maja 2015

Czerwone światło dla władzy za podatki

Sobota, 28 marca 2015

Zatrzymać kapitał w Polsce

Wtorek, 10 lutego 2015

Wyprowadzanie oszczędności Polaków za granicę w białych rękawiczkach

Niedziela, 15 czerwca 2014

Gospodarcze sukcesy na papierze

Sobota, 17 maja 2014

Oszczędności Polaków emigrują za granicę

Środa, 16 kwietnia 2014

"Szczodrzy dla obcych i obojętni dla swoich"

Niedziela, 9 marca 2014

Słabi wśród przyjaciół

Niedziela, 26 stycznia 2014

Bronić uczciwą konkurencję

Wtorek, 26 listopada 2013

Płaca godziwa

Środa, 23 października 2013

Fundusze europejskie a wzrost biedy w Polsce

Sobota, 21 września 2013

OFE narzędziem wyborczym

Niedziela, 8 września 2013

Jak doganiamy świat?

Sobota, 10 sierpnia 2013

Słony rachunek za bezinteresowną pomoc

Sobota, 6 lipca 2013

Policja skarbowa zapuka do nas nocą

Piątek, 21 czerwca 2013

Krzyk Zielonej Wyspy nad Wisłą

Wtorek, 4 czerwca 2013

Zdolni uczniowie dzikiego kapitalizmu

Niedziela, 5 maja 2013

Czy dobrze wydajemy fundusze Unii Europejskiej?

Środa, 27 marca 2013

Obietnice władzy

Niedziela, 10 marca 2013

Kto ponosi koszty kryzysu

Niedziela, 3 lutego 2013

Sprawiedliwość silnych czyli jak dzielimy polski chleb

Poniedziałek, 31 grudnia 2012

Jak pomoc Unii Europejskiej zwiększyła dobrobyt Polaków

Niedziela, 23 września 2012

Kongres Kobiet w obronie płci pięknej

Sobota, 15 września 2012

Uzdrawianie budżetu, czyli jak smakuje władza

Niedziela, 9 września 2012

Lament bankierów, czyli zawsze za mało

Sobota, 1 września 2012

Zdrowy rozsądek zastępuje euro

Niedziela, 19 sierpnia 2012

Zapaść polskiej nauki czyli wojna władzy z inteligencją

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Wolny rynek dla naiwnych

Wtorek, 7 sierpnia 2012

Dziura w ubezpieczeniach społecznych szansą dla Polski

Środa, 1 sierpnia 2012

Bogaci najemnicy i biedni biznesmeni, czyli transformacja komunistycznych liberałów

Piątek, 27 lipca 2012

Banki-córki uczą banki-matki, czyli transfer kasy za granicę

Niedziela, 22 lipca 2012

Dług państwa, czyli zaklinanie liczb

Czwartek, 19 lipca 2012

Założenia do budżetu, czyli wróżenie z fusów

Czwartek, 12 lipca 2012

Liborowy przekręt londyńskich dżentelmenów w melonikach