logo
logo
Niedziela,
9 września 2012
Ekonomia i polityka

Lament bankierów, czyli zawsze za mało

zdjęcie
prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak
Były członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

Jak podają najnowsze  statystyki,  sytuacja finansowa banków krajowych  pogarsza się. Zysk netto 19 największych banków w Polsce wyniósł w pierwszej połowie bieżącego roku  6,9 mld złotych i był o 1,6% mniejszy niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Można powiedzieć katastrofa narodowa.  Co tam  spadek inwestycji i konsumpcji, rosnące bezrobocie, rosnąca emigracja czy lawinowy wzrost zadłużenia państwa. Banki zagraniczne w Polsce to przecież ikony równe napisowi na sztandarze „Żywią i Bronią” powiewającemu w czasie Insurekcji Kościuszkowskiej.

Ale lament bankierów jest w pełni zasadny. Dostaną przecież  kilka tysięcy złotych mniejszy  dodatek do wielomilionowych  wynagrodzeń. W końcu wykorzystują  rzadko spotykane talenty dla dobra kraju.  Prawdziwym majstersztykiem bankierów w Polsce jest polityka tak zwanej marży odsetkowej. Marża odsetkowa jest to różnica między stopą oprocentowania depozytów klientów a stopą procentową od  udzielonych kredytów. Na początku 2011 roku przeciętne oprocentowanie depozytow złotowych  było o ponad 5% niższe niż oprocentowanie kredytów. Ale, o zgrozo, w czerwcu tego roku różnica tylko nieznacznie przekraczała 4%. Banki zbiedniały. To nic, że powyższa marża odsetkowa w Polsce jest dwukrotnie wyższa niż w krajach o bardziej rozwiniętych rynkach finansowych. To nic, że banki w Polsce wykorzystują oligopolistyczą pozycję, łupiąc naiwnych obywateli. To nic,  że w Polsce mamy sytuację niepisanej zmowy cenowej między największymi instytucjami finansowymi pozwalajacej na osiąganie astronomicznych zysków  z gatunku „czy się stoi, czy się leży”. Klient kupi wszystko, gdy ma nóż na gardle.

Banki  na Zachodzie nie mogą sobie pozwolić na tak wysoką marżę odsetkową.  Jak wspomniano, jest ona o połowę niższa. Tam nawet trudno uchwytne zmowy  oligopolistyczne są surowo tępione.  Bankierzy muszą liczyć się z ryzykiem, że klient w obliczu grabieży pójdzie z pieniędzmi do konkurencji. A także z ryzykiem, że poniesie surowe kary finansowe za praktyki oligopolistyczne. Nasi nadzorcy o tym nie słyszeli.

Tak samo nie interesuje ich systematyczne wycofywanie depozytów przez banki-matki z filii w Polsce od IV kwartału ubiegłego roku. Muszą mieć czas, aby zacząć wgryzać się w meandry działalności parabanków będących słupami.  Nadszedł bowiem czas, aby wreszcie przypominieć sobie anatomię tego rodzaju  przekrętów z poczatku lat dziewięćdziesiątych. Skoro podniósł się taki krzyk w kraju, to trzeba zabrać sie do roboty.  No cóż, lepiej późno niż wcale.

POZOSTAŁE WPISY
Czwartek, 14 lipca 2016

Czas repolonizować banki

Piątek, 24 czerwca 2016

Brexit a gospodarka Polski

Środa, 22 czerwca 2016

Przewrót kopernikański w Międzynarodowym Funduszu Walutowym

Środa, 27 kwietnia 2016

Podwójna miarka agencji ratingowych

Sobota, 9 kwietnia 2016

Czas skończyć z niewolnictwem rynkowym

Piątek, 25 marca 2016

Czas na patriotyzm ekonomiczny

Czwartek, 31 grudnia 2015

OFE a industrializacja

Niedziela, 20 września 2015

Obietnice podatkowe władzy dla naiwnych

Poniedziałek, 7 września 2015

Sojusz dla Bezpieczeństwa

Sobota, 22 sierpnia 2015

Niebezpieczny prezent budżetu na przyszły rok

Środa, 19 sierpnia 2015

Inwestycje unijne bez głowy

Wtorek, 21 lipca 2015

Polska coraz mniej konkurencyjna

Środa, 1 lipca 2015

Podatkowe sito coraz bardziej dziurawe

Niedziela, 17 maja 2015

Czy dobrze wykorzystaliśmy fundusze Unii Europejskiej ?

Środa, 13 maja 2015

Czerwone światło dla władzy za podatki

Sobota, 28 marca 2015

Zatrzymać kapitał w Polsce

Wtorek, 10 lutego 2015

Wyprowadzanie oszczędności Polaków za granicę w białych rękawiczkach

Niedziela, 15 czerwca 2014

Gospodarcze sukcesy na papierze

Sobota, 17 maja 2014

Oszczędności Polaków emigrują za granicę

Środa, 16 kwietnia 2014

"Szczodrzy dla obcych i obojętni dla swoich"

Niedziela, 9 marca 2014

Słabi wśród przyjaciół

Niedziela, 26 stycznia 2014

Bronić uczciwą konkurencję

Sobota, 28 grudnia 2013

Kapitał nie zna granic

Wtorek, 26 listopada 2013

Płaca godziwa

Środa, 23 października 2013

Fundusze europejskie a wzrost biedy w Polsce

Sobota, 21 września 2013

OFE narzędziem wyborczym

Niedziela, 8 września 2013

Jak doganiamy świat?

Sobota, 10 sierpnia 2013

Słony rachunek za bezinteresowną pomoc

Sobota, 6 lipca 2013

Policja skarbowa zapuka do nas nocą

Piątek, 21 czerwca 2013

Krzyk Zielonej Wyspy nad Wisłą

Wtorek, 4 czerwca 2013

Zdolni uczniowie dzikiego kapitalizmu

Niedziela, 5 maja 2013

Czy dobrze wydajemy fundusze Unii Europejskiej?

Środa, 27 marca 2013

Obietnice władzy

Niedziela, 10 marca 2013

Kto ponosi koszty kryzysu

Niedziela, 3 lutego 2013

Sprawiedliwość silnych czyli jak dzielimy polski chleb

Poniedziałek, 31 grudnia 2012

Jak pomoc Unii Europejskiej zwiększyła dobrobyt Polaków

Niedziela, 23 września 2012

Kongres Kobiet w obronie płci pięknej

Sobota, 15 września 2012

Uzdrawianie budżetu, czyli jak smakuje władza

Sobota, 1 września 2012

Zdrowy rozsądek zastępuje euro

Niedziela, 19 sierpnia 2012

Zapaść polskiej nauki czyli wojna władzy z inteligencją

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Wolny rynek dla naiwnych

Wtorek, 7 sierpnia 2012

Dziura w ubezpieczeniach społecznych szansą dla Polski

Środa, 1 sierpnia 2012

Bogaci najemnicy i biedni biznesmeni, czyli transformacja komunistycznych liberałów

Piątek, 27 lipca 2012

Banki-córki uczą banki-matki, czyli transfer kasy za granicę

Niedziela, 22 lipca 2012

Dług państwa, czyli zaklinanie liczb

Czwartek, 19 lipca 2012

Założenia do budżetu, czyli wróżenie z fusów

Czwartek, 12 lipca 2012

Liborowy przekręt londyńskich dżentelmenów w melonikach