logo
logo
Niedziela,
23 września 2012
Ekonomia i polityka

Kongres Kobiet w obronie płci pięknej

zdjęcie
prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak
Były członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

W  dniach 14-15 września odbył się w Warszawie IV Kongres Kobiet  pod szczytnym hasłem „Polska dla Kobiet, Kobiety dla Polski”. Ten uroczysty zjazd z bizantyjską oprawą sformułował 10 postulatów pod adresem władzy. W ich treści podkreślano  troskę o potrzeby materialne pań. Domagano się na przykład parytetów we władzach spółek i na listach wyborczych. Listy wyborcze do parlamentu miałyby być konstruowane tak, aby co drugie miejsce gwarantowane było dla przedstawicielki płci pięknej.

Prosty lud, pękając ze śmiechu, ochrzcił tę epokową propozycję   wdzięczną nazwą "suwak". Powtórzono też stary postulat wyrównania płac kobiet i mężczyzn. Zabrakło jednak postulatu najważniejszego. Aby rząd wycofał ustawę o wieku emerytalnym zmuszającą do pracy aż do 67 lat. Przedłużenie okresu pracy kobiet o 7 lat było w rzeczywistości chamskim kopem poniżej pasa. Ten akt prawny pokazał prawdziwy stosunek rządzących do płci pięknej.

Kongres Kobiet wolał jednak ten dramat pań przemilczeć. W rzeczywistości pokazał, czyje interesy reprezentuje. W postulacie dziesiątym napisano wprawdzie, że „Domagamy się w związku z wydłużeniem wieku emerytalnego skutecznych programów aktywizacji zawodowej kobiet”, ale postulat ten jest raczej mydleniem oczu aniżeli obroną  interesów pań. Doskonale pamiętamy kompletną klapę rządowego programu aktywizacji zawodowej kobiet pod nazwą "50+".

Były też postulaty dziwaczne, śmieszne, sformułowane niejasno. Nie wiadomo na przykład, co Kongres Kobiet miał na myśli, pisząc: „Domagamy się eliminacji stereotypów płci w programach oraz podręcznikach, oraz aktywizacji społecznej i równościowej dziewcząt”. Cóż za piękna polszczyzna, palce lizać. Jan Kochanowski  z Czarnolasu wysiada. 

Na Kongresie oczywiście nie zabrakło władzy. Warto było przecież skorzystać z okazji, aby podlizać się przed kamerą największemu elektoratowi, jakim jest płeć piękna. To do niczego nie zobowiązuje. Kongres Kobiet ujawnił jednak prawdziwe swoje oblicze. W czytelny sposób pokazał, że popiera rządzących. Subtelne   podlizywanie się władzy pozornie tylko niezależnych, a w rzeczywistości fasadowych organizacji środowiskowych, przerabialiśmy już w socjalizmie. Były to tak zwane spędy. W przypadku kobiet sytuacja była jednak dużo korzystniejsza. Władza ludowa potrafiła odwdzięczyć się paniom. 8 marca, w Święto Kobiet,  otrzymywały one  tulipana i  rajstopy. Czasami trafiał się wyrób czekoladopodobny. Za to dzisiaj mają prawo pracować 7 lat dłużej.

POZOSTAŁE WPISY
Czwartek, 14 lipca 2016

Czas repolonizować banki

Piątek, 24 czerwca 2016

Brexit a gospodarka Polski

Środa, 22 czerwca 2016

Przewrót kopernikański w Międzynarodowym Funduszu Walutowym

Środa, 27 kwietnia 2016

Podwójna miarka agencji ratingowych

Sobota, 9 kwietnia 2016

Czas skończyć z niewolnictwem rynkowym

Piątek, 25 marca 2016

Czas na patriotyzm ekonomiczny

Czwartek, 31 grudnia 2015

OFE a industrializacja

Niedziela, 20 września 2015

Obietnice podatkowe władzy dla naiwnych

Poniedziałek, 7 września 2015

Sojusz dla Bezpieczeństwa

Sobota, 22 sierpnia 2015

Niebezpieczny prezent budżetu na przyszły rok

Środa, 19 sierpnia 2015

Inwestycje unijne bez głowy

Wtorek, 21 lipca 2015

Polska coraz mniej konkurencyjna

Środa, 1 lipca 2015

Podatkowe sito coraz bardziej dziurawe

Niedziela, 17 maja 2015

Czy dobrze wykorzystaliśmy fundusze Unii Europejskiej ?

Środa, 13 maja 2015

Czerwone światło dla władzy za podatki

Sobota, 28 marca 2015

Zatrzymać kapitał w Polsce

Wtorek, 10 lutego 2015

Wyprowadzanie oszczędności Polaków za granicę w białych rękawiczkach

Niedziela, 15 czerwca 2014

Gospodarcze sukcesy na papierze

Sobota, 17 maja 2014

Oszczędności Polaków emigrują za granicę

Środa, 16 kwietnia 2014

"Szczodrzy dla obcych i obojętni dla swoich"

Niedziela, 9 marca 2014

Słabi wśród przyjaciół

Niedziela, 26 stycznia 2014

Bronić uczciwą konkurencję

Sobota, 28 grudnia 2013

Kapitał nie zna granic

Wtorek, 26 listopada 2013

Płaca godziwa

Środa, 23 października 2013

Fundusze europejskie a wzrost biedy w Polsce

Sobota, 21 września 2013

OFE narzędziem wyborczym

Niedziela, 8 września 2013

Jak doganiamy świat?

Sobota, 10 sierpnia 2013

Słony rachunek za bezinteresowną pomoc

Sobota, 6 lipca 2013

Policja skarbowa zapuka do nas nocą

Piątek, 21 czerwca 2013

Krzyk Zielonej Wyspy nad Wisłą

Wtorek, 4 czerwca 2013

Zdolni uczniowie dzikiego kapitalizmu

Niedziela, 5 maja 2013

Czy dobrze wydajemy fundusze Unii Europejskiej?

Środa, 27 marca 2013

Obietnice władzy

Niedziela, 10 marca 2013

Kto ponosi koszty kryzysu

Niedziela, 3 lutego 2013

Sprawiedliwość silnych czyli jak dzielimy polski chleb

Poniedziałek, 31 grudnia 2012

Jak pomoc Unii Europejskiej zwiększyła dobrobyt Polaków

Sobota, 15 września 2012

Uzdrawianie budżetu, czyli jak smakuje władza

Niedziela, 9 września 2012

Lament bankierów, czyli zawsze za mało

Sobota, 1 września 2012

Zdrowy rozsądek zastępuje euro

Niedziela, 19 sierpnia 2012

Zapaść polskiej nauki czyli wojna władzy z inteligencją

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Wolny rynek dla naiwnych

Wtorek, 7 sierpnia 2012

Dziura w ubezpieczeniach społecznych szansą dla Polski

Środa, 1 sierpnia 2012

Bogaci najemnicy i biedni biznesmeni, czyli transformacja komunistycznych liberałów

Piątek, 27 lipca 2012

Banki-córki uczą banki-matki, czyli transfer kasy za granicę

Niedziela, 22 lipca 2012

Dług państwa, czyli zaklinanie liczb

Czwartek, 19 lipca 2012

Założenia do budżetu, czyli wróżenie z fusów

Czwartek, 12 lipca 2012

Liborowy przekręt londyńskich dżentelmenów w melonikach