logo
logo
Piątek,
21 czerwca 2013
Ekonomia i polityka

Krzyk Zielonej Wyspy nad Wisłą

zdjęcie
prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak
Były członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

Polskę obiegła wstrząsająca wiadomość o śmierci mężczyzny, który podpalił się przed kancelarią premiera 12 czerwca tego roku. W tym dniu usiadł na ławce przed budynkiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, wyjął z torby butelkę, oblał się łatwopalną cieczą, a następnie podpalił. Świadkowie relacjonowali, że płonął jak pochodnia. Ugasili go związkowcy właśnie pikietujący przed siedzibą Prezesa Rady Ministrów. Zrobił to z biedy, nie miał pracy, nie miał z czego żyć – tłumaczyła jego zrozpaczona żona.  

Nie jest to jedyna podobna informacja. W Krakowie oblał się łatwopalną cieczą, a następnie podpalił konduktor pracujący w Małopolskim Zakładzie Przewozów Regionalnych. W ten sposób protestował przeciwko zwolnieniom w swojej firmie i przeciwko złamaniu przez dyrekcję wcześniej ustalonych porozumień ze związkiem zawodowym. Zrobił to, mimo że sam miał pracę.

Wygląda na to, że ta rozpaczliwa forma protestów społecznych rozszerza się. Jak pamiętamy, w 2011 roku przed kancelarią premiera podpalil się były inspektor urzędu skarbowego. Chciał w ten sposób zaprotestować przeciwko nieprawidłowościom w stołecznej skarbówce.

Tak dramatyczne kroki zrozpaczonych biedą ludzi są skutkiem pogarszającej się sytuacji gospodarczej państwa. Bezrobocie rejestrowane w urzędach pracy wynosi około 14% ludności czynnej zawodowo i nie spada. Utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie mimo pojawiających się prac sezonowych. Ale nawet ci, którzy pracują, nie mają stałych dochodów. Coraz wiecej umów o pracę zawieranych jest bowiem na czas określony. Polska ma najwyższy w całej Unii Europejskiej wskaźnik tego typu umów. Pracuje tak blisko 27% zatrudnionych. Jest to wskaźnik dwukrotnie wyższy niż średnia europejska, która wynosi 14%. Zresztą nie tylko chodzi o pracę na czas określony, ale również o innego rodzaju formy zatrudnienia ze zdefiniowanym końcem. W Polsce pracuje na ich podstawie łącznie około 3,5 mln osób. Pracują bez gwarancji zabezpieczenia społecznego, gwarancji emerytury, opieki zdrowotnej i ochrony przed bezrobociem. Bieda w naszym kraju pogłębia się. Poniżej ustawowej, dodajmy śmiesznie niskiej, granicy ubóstwa żyło w 2012 roku już 7% obywateli. Było to o 0,5% więcej, aniżeli rok wcześniej.

Czy jednak matkę biedę znosimy solidarnie? Warto przypomnieć, że 13 polskich ministerstw potrzebowało zaledwie 4 miesięcy, aby rozdać swoim urzędnikom prawdziwą fortunę. Do końca kwietnia bieżącego roku poszło na nagrody już 3 miliony złotych. Nie gorsi też byli stołeczni urzędnicy samorządowi. Ale przecież do końca roku jest jeszcze daleko. Nie żałowano grosza na koncert Madonny. W resorcie sportu wyrzucono na ten cel w błoto 5 mln zlotych. Oczywiście oficjalnie władza cały czas powtarza, że musimy oszczędzać w dobie kryzysu i pilnować każdej złotówki. Ale jak widać, nie dotyczy to wszystkich. Władza się wyżywi i nic tu się nie zmieniło od czasów komuny.

Tymczasem wzrost PKB w Polsce ślimaczy się w tempie 0,5% w skali rocznej, a wynagrodzenia stoją w miejscu. I to mimo olbrzymiego zastrzyku funduszy z Unii Europejskiej. Zapowiadane ożywienie ciągle odsuwa się w czasie. Aż strach pomyśleć, jak wyglądałaby polska gospodarka bez unijnej kroplówki.

Tak wygląda zielona wyspa nad Wislą. Warto by wystawić rządzącym polityczną fakturę  i weksel in blanco za wątpliwej jakości usługi.

Ale kto przywróci życie obywatelom, którzy w tak dramatyczny sposób zwrócili uwagę na biedę i niesprawiedliwość społeczną w Polsce?

POZOSTAŁE WPISY
Czwartek, 14 lipca 2016

Czas repolonizować banki

Piątek, 24 czerwca 2016

Brexit a gospodarka Polski

Środa, 22 czerwca 2016

Przewrót kopernikański w Międzynarodowym Funduszu Walutowym

Środa, 27 kwietnia 2016

Podwójna miarka agencji ratingowych

Sobota, 9 kwietnia 2016

Czas skończyć z niewolnictwem rynkowym

Piątek, 25 marca 2016

Czas na patriotyzm ekonomiczny

Czwartek, 31 grudnia 2015

OFE a industrializacja

Niedziela, 20 września 2015

Obietnice podatkowe władzy dla naiwnych

Poniedziałek, 7 września 2015

Sojusz dla Bezpieczeństwa

Sobota, 22 sierpnia 2015

Niebezpieczny prezent budżetu na przyszły rok

Środa, 19 sierpnia 2015

Inwestycje unijne bez głowy

Wtorek, 21 lipca 2015

Polska coraz mniej konkurencyjna

Środa, 1 lipca 2015

Podatkowe sito coraz bardziej dziurawe

Niedziela, 17 maja 2015

Czy dobrze wykorzystaliśmy fundusze Unii Europejskiej ?

Środa, 13 maja 2015

Czerwone światło dla władzy za podatki

Sobota, 28 marca 2015

Zatrzymać kapitał w Polsce

Wtorek, 10 lutego 2015

Wyprowadzanie oszczędności Polaków za granicę w białych rękawiczkach

Niedziela, 15 czerwca 2014

Gospodarcze sukcesy na papierze

Sobota, 17 maja 2014

Oszczędności Polaków emigrują za granicę

Środa, 16 kwietnia 2014

"Szczodrzy dla obcych i obojętni dla swoich"

Niedziela, 9 marca 2014

Słabi wśród przyjaciół

Niedziela, 26 stycznia 2014

Bronić uczciwą konkurencję

Sobota, 28 grudnia 2013

Kapitał nie zna granic

Wtorek, 26 listopada 2013

Płaca godziwa

Środa, 23 października 2013

Fundusze europejskie a wzrost biedy w Polsce

Sobota, 21 września 2013

OFE narzędziem wyborczym

Niedziela, 8 września 2013

Jak doganiamy świat?

Sobota, 10 sierpnia 2013

Słony rachunek za bezinteresowną pomoc

Sobota, 6 lipca 2013

Policja skarbowa zapuka do nas nocą

Wtorek, 4 czerwca 2013

Zdolni uczniowie dzikiego kapitalizmu

Niedziela, 5 maja 2013

Czy dobrze wydajemy fundusze Unii Europejskiej?

Środa, 27 marca 2013

Obietnice władzy

Niedziela, 10 marca 2013

Kto ponosi koszty kryzysu

Niedziela, 3 lutego 2013

Sprawiedliwość silnych czyli jak dzielimy polski chleb

Poniedziałek, 31 grudnia 2012

Jak pomoc Unii Europejskiej zwiększyła dobrobyt Polaków

Niedziela, 23 września 2012

Kongres Kobiet w obronie płci pięknej

Sobota, 15 września 2012

Uzdrawianie budżetu, czyli jak smakuje władza

Niedziela, 9 września 2012

Lament bankierów, czyli zawsze za mało

Sobota, 1 września 2012

Zdrowy rozsądek zastępuje euro

Niedziela, 19 sierpnia 2012

Zapaść polskiej nauki czyli wojna władzy z inteligencją

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Wolny rynek dla naiwnych

Wtorek, 7 sierpnia 2012

Dziura w ubezpieczeniach społecznych szansą dla Polski

Środa, 1 sierpnia 2012

Bogaci najemnicy i biedni biznesmeni, czyli transformacja komunistycznych liberałów

Piątek, 27 lipca 2012

Banki-córki uczą banki-matki, czyli transfer kasy za granicę

Niedziela, 22 lipca 2012

Dług państwa, czyli zaklinanie liczb

Czwartek, 19 lipca 2012

Założenia do budżetu, czyli wróżenie z fusów

Czwartek, 12 lipca 2012

Liborowy przekręt londyńskich dżentelmenów w melonikach