logo
logo
Czwartek,
12 lipca 2012
Ekonomia i polityka

Liborowy przekręt londyńskich dżentelmenów w melonikach

zdjęcie
prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak
Były członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

Przekręt z manipulowaniem stopy procentowej LIBOR w banku Barclays jest rozwojowy. O fakcie tym wiedział nawet najstarszy centralny bank świata Jej Królewskiej Mości. LIBOR to stopa oprocentowania jednodniowych kredytów udzielanych sobie wzajemnie w londyńskiej City. A londynska City to centrum finansowe świata. Zakontraktowane tam indywidualne  stawki LIBOR banki zobowiązane są przekazywać  do firmy Reuters, która na podstawie wielu transakcji oblicza średni jej poziom dla całego rynku w danym dniu. Mechanizm fryzowania ceny pieniądza nie był skomplikowany. Gdy udzielano kredytu innemu bankowi, to podawano do Reutersa stawkę LIBOR wyższą od  faktycznie zakontraktowanej. Gdy z kolei zaciagano jednodniowy kredyt od innego banku, to powyższą stopę zaniżano w stosunku do tej, którą uzgodniono z kredytodawcą. W ten sposób poprawiał na papierze wynik finansowy. Niekoniecznie tak wykazany dochód pokrywał się z rzeczywistością. Ale na zewnątrz upiększał obraz sytuacji banku. Przekazując fałszywe dane do firmy Reuters, wypaczano więc rzeczywistą relację między podażą i popytem na jednodniowy pieniądz na  rynku międzybankowym  w Londynie.

Ale manipulacja ta miała głębsze dno. Stopa procentowa LIBOR stanowi podstawę oprocentowania detalicznych  kredytów hipotecznych, kredytów dla przedsiębiorstw, a także kredytów międzynarodowych. Manipulując jej wysokością, wprowadzano  w błąd znacznie szerszą rzeszę klientów. I to na całym świecie.

Tak działała niewidzialna ręka rynku w wydaniu londyńskich dżentelmenów w melonikach. Jak widać, była to raczej niewidzialna ręka aferzysty.

I pomyśleć, że to ekonomiści z londyńskiej City zachęcali nas do transformacji, zachwalając uroki  gospodarki wolnorynkowej. A zgodnie z jej regułami człowiek jest człowiekowi wilkiem.  Każdy to powinien wiedzieć.  Chyba wiedzieli, co doradzać. Dżentelmeni w melonikach  nie rozmawiają o pieniądzach. Nawet przy herbatce five o'clock.  Chodzi tylko o to, aby wyjść na swoje.

POZOSTAŁE WPISY
Czwartek, 14 lipca 2016

Czas repolonizować banki

Piątek, 24 czerwca 2016

Brexit a gospodarka Polski

Środa, 22 czerwca 2016

Przewrót kopernikański w Międzynarodowym Funduszu Walutowym

Środa, 27 kwietnia 2016

Podwójna miarka agencji ratingowych

Sobota, 9 kwietnia 2016

Czas skończyć z niewolnictwem rynkowym

Piątek, 25 marca 2016

Czas na patriotyzm ekonomiczny

Czwartek, 31 grudnia 2015

OFE a industrializacja

Niedziela, 20 września 2015

Obietnice podatkowe władzy dla naiwnych

Poniedziałek, 7 września 2015

Sojusz dla Bezpieczeństwa

Sobota, 22 sierpnia 2015

Niebezpieczny prezent budżetu na przyszły rok

Środa, 19 sierpnia 2015

Inwestycje unijne bez głowy

Wtorek, 21 lipca 2015

Polska coraz mniej konkurencyjna

Środa, 1 lipca 2015

Podatkowe sito coraz bardziej dziurawe

Niedziela, 17 maja 2015

Czy dobrze wykorzystaliśmy fundusze Unii Europejskiej ?

Środa, 13 maja 2015

Czerwone światło dla władzy za podatki

Sobota, 28 marca 2015

Zatrzymać kapitał w Polsce

Wtorek, 10 lutego 2015

Wyprowadzanie oszczędności Polaków za granicę w białych rękawiczkach

Niedziela, 15 czerwca 2014

Gospodarcze sukcesy na papierze

Sobota, 17 maja 2014

Oszczędności Polaków emigrują za granicę

Środa, 16 kwietnia 2014

"Szczodrzy dla obcych i obojętni dla swoich"

Niedziela, 9 marca 2014

Słabi wśród przyjaciół

Niedziela, 26 stycznia 2014

Bronić uczciwą konkurencję

Sobota, 28 grudnia 2013

Kapitał nie zna granic

Wtorek, 26 listopada 2013

Płaca godziwa

Środa, 23 października 2013

Fundusze europejskie a wzrost biedy w Polsce

Sobota, 21 września 2013

OFE narzędziem wyborczym

Niedziela, 8 września 2013

Jak doganiamy świat?

Sobota, 10 sierpnia 2013

Słony rachunek za bezinteresowną pomoc

Sobota, 6 lipca 2013

Policja skarbowa zapuka do nas nocą

Piątek, 21 czerwca 2013

Krzyk Zielonej Wyspy nad Wisłą

Wtorek, 4 czerwca 2013

Zdolni uczniowie dzikiego kapitalizmu

Niedziela, 5 maja 2013

Czy dobrze wydajemy fundusze Unii Europejskiej?

Środa, 27 marca 2013

Obietnice władzy

Niedziela, 10 marca 2013

Kto ponosi koszty kryzysu

Niedziela, 3 lutego 2013

Sprawiedliwość silnych czyli jak dzielimy polski chleb

Poniedziałek, 31 grudnia 2012

Jak pomoc Unii Europejskiej zwiększyła dobrobyt Polaków

Niedziela, 23 września 2012

Kongres Kobiet w obronie płci pięknej

Sobota, 15 września 2012

Uzdrawianie budżetu, czyli jak smakuje władza

Niedziela, 9 września 2012

Lament bankierów, czyli zawsze za mało

Sobota, 1 września 2012

Zdrowy rozsądek zastępuje euro

Niedziela, 19 sierpnia 2012

Zapaść polskiej nauki czyli wojna władzy z inteligencją

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Wolny rynek dla naiwnych

Wtorek, 7 sierpnia 2012

Dziura w ubezpieczeniach społecznych szansą dla Polski

Środa, 1 sierpnia 2012

Bogaci najemnicy i biedni biznesmeni, czyli transformacja komunistycznych liberałów

Piątek, 27 lipca 2012

Banki-córki uczą banki-matki, czyli transfer kasy za granicę

Niedziela, 22 lipca 2012

Dług państwa, czyli zaklinanie liczb

Czwartek, 19 lipca 2012

Założenia do budżetu, czyli wróżenie z fusów