logo
logo
Niedziela,
3 lutego 2013
Ekonomia i polityka

Sprawiedliwość silnych czyli jak dzielimy polski chleb

zdjęcie
prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak
Były członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

 Nie przebrzbmiały jeszcze echa ogromnych nagród, jakie przyznało sobie kierownictwo Sejmu, a już mogliśmy dowiedzieć się o wysokich  premiach przyznanych urzędnikom rządowym przez poszczególnych ministrów.   Co wicej, są to  pieniądze, o których przeciętnemu obywatelowi naszego kraju nawet się nie śniło. W przyznawaniu wysokich premii przoduje resort, który zamroził płace w sferze budżetowej w imię uzdrawiania finansów Państwa. Ale i inne urzędy państwowe  też sobie nie żałowały.  Obłuda rządzących przyjęła już  wyraz groteskowy. Władza jawnie łamie prawo, które sama ustanawiła. Przyznawanie sobie  dochodów wysoce odbiegających  od przecitnego wynagrodzenia jest ilustracją  oderwania właścicicieli III Rzeczypospolitej od  szarego żywota ludu pracującego miast i wsi. W okresie realnego socjalizmu tłumaczono to  zjawiskiem zerwania związku między   nadbudową i  bazą. Mówiąc  wprost  jest to arogancja władzy.

Postępowanie polityków promieniuje na polskich przedsiębiorców. Przykład idzie z góry. Z danych Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że  za jedenaście miesięcy minionego roku  101 tysięcy firm nie płaciło  na czas pensji swoim pracownikom. Było to o 34 tysiące firm więcej niż rok wczesniej. Problemy z otrzymaniem wynagrodzenia miało 151 tysięcy osób. Oczywiście, pracodawcy  tłumaczyli swoje nieuczciwe postępowanie  kryzysem gospodarczym . Ale, gdy tylko pojawiała się kontrola Państwowej Inspekcji Pracy, to pieniądze na uregulowanie zaległosci płacowych natychmiast się znajdowały. Przedsiębiorcy wiją się jak piskorze, aby opóźniać wypłatę pensji i  płacenia składek na ZUS. Sztandarowym ich argumentem są zabójcze koszty pracy. Kłamstwo pracodawców o wysokich kosztach płac  przyjęło formę religii. Tymczasem na tle Europy Zachodniej absolutne koszty pracy w Polsce są bardzo  niskie. Z danych Eurostatu wynika, że godzina pracy kosztuje polskiego przedsiębiorcę około 7,1 euro. Z kolei średni koszt pracy w Unii Europejskiej  wynosi 23,1 euro. W Wielkiej Brytanii koszt ten wynosi 20,1 euro, w  Niemczech  oscyluje w granicach 30,1 euro a w Czechach 10,5 euro.  Nic więc dziwnego, że rażąca  dyskryminacja płacowa w Polsce prowadzi do masowej emigracji rodaków. Sytuacja materialna Polaków wciąż się pogarsza. Według Głównego Urzędu Statystycznego w ubiegłym roku poniżej granicy ubóstwa znajdowało się ponad 2 miliony gospdarstw domowych. Co trzecie dziecko w Polsce rodziło się w biedzie lub nędzy. Przychodziło bowiem na świat w rodzinach, w których miesięczny dochód na osobę nie przekraczał 539 złotych. To poziom dochodu wystarczający na zaspokojenie jedynie podstawowych potrzeb życiowych. A tzw minimum egzystencji wynosi około 500 złotych.

Jak zatem się mają przykładowe nagrody Prezydium Sejmu w wysokości 40-45 tysięcy złotych do wynagrodzeń i świadczeń społecznych obywateli?  Za poetą można by radzić rządzącym „miej proporcje mocium panie”. 

POZOSTAŁE WPISY
Czwartek, 14 lipca 2016

Czas repolonizować banki

Piątek, 24 czerwca 2016

Brexit a gospodarka Polski

Środa, 22 czerwca 2016

Przewrót kopernikański w Międzynarodowym Funduszu Walutowym

Środa, 27 kwietnia 2016

Podwójna miarka agencji ratingowych

Sobota, 9 kwietnia 2016

Czas skończyć z niewolnictwem rynkowym

Piątek, 25 marca 2016

Czas na patriotyzm ekonomiczny

Czwartek, 31 grudnia 2015

OFE a industrializacja

Niedziela, 20 września 2015

Obietnice podatkowe władzy dla naiwnych

Poniedziałek, 7 września 2015

Sojusz dla Bezpieczeństwa

Sobota, 22 sierpnia 2015

Niebezpieczny prezent budżetu na przyszły rok

Środa, 19 sierpnia 2015

Inwestycje unijne bez głowy

Wtorek, 21 lipca 2015

Polska coraz mniej konkurencyjna

Środa, 1 lipca 2015

Podatkowe sito coraz bardziej dziurawe

Niedziela, 17 maja 2015

Czy dobrze wykorzystaliśmy fundusze Unii Europejskiej ?

Środa, 13 maja 2015

Czerwone światło dla władzy za podatki

Sobota, 28 marca 2015

Zatrzymać kapitał w Polsce

Wtorek, 10 lutego 2015

Wyprowadzanie oszczędności Polaków za granicę w białych rękawiczkach

Niedziela, 15 czerwca 2014

Gospodarcze sukcesy na papierze

Sobota, 17 maja 2014

Oszczędności Polaków emigrują za granicę

Środa, 16 kwietnia 2014

"Szczodrzy dla obcych i obojętni dla swoich"

Niedziela, 9 marca 2014

Słabi wśród przyjaciół

Niedziela, 26 stycznia 2014

Bronić uczciwą konkurencję

Sobota, 28 grudnia 2013

Kapitał nie zna granic

Wtorek, 26 listopada 2013

Płaca godziwa

Środa, 23 października 2013

Fundusze europejskie a wzrost biedy w Polsce

Sobota, 21 września 2013

OFE narzędziem wyborczym

Niedziela, 8 września 2013

Jak doganiamy świat?

Sobota, 10 sierpnia 2013

Słony rachunek za bezinteresowną pomoc

Sobota, 6 lipca 2013

Policja skarbowa zapuka do nas nocą

Piątek, 21 czerwca 2013

Krzyk Zielonej Wyspy nad Wisłą

Wtorek, 4 czerwca 2013

Zdolni uczniowie dzikiego kapitalizmu

Niedziela, 5 maja 2013

Czy dobrze wydajemy fundusze Unii Europejskiej?

Środa, 27 marca 2013

Obietnice władzy

Niedziela, 10 marca 2013

Kto ponosi koszty kryzysu

Poniedziałek, 31 grudnia 2012

Jak pomoc Unii Europejskiej zwiększyła dobrobyt Polaków

Niedziela, 23 września 2012

Kongres Kobiet w obronie płci pięknej

Sobota, 15 września 2012

Uzdrawianie budżetu, czyli jak smakuje władza

Niedziela, 9 września 2012

Lament bankierów, czyli zawsze za mało

Sobota, 1 września 2012

Zdrowy rozsądek zastępuje euro

Niedziela, 19 sierpnia 2012

Zapaść polskiej nauki czyli wojna władzy z inteligencją

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Wolny rynek dla naiwnych

Wtorek, 7 sierpnia 2012

Dziura w ubezpieczeniach społecznych szansą dla Polski

Środa, 1 sierpnia 2012

Bogaci najemnicy i biedni biznesmeni, czyli transformacja komunistycznych liberałów

Piątek, 27 lipca 2012

Banki-córki uczą banki-matki, czyli transfer kasy za granicę

Niedziela, 22 lipca 2012

Dług państwa, czyli zaklinanie liczb

Czwartek, 19 lipca 2012

Założenia do budżetu, czyli wróżenie z fusów

Czwartek, 12 lipca 2012

Liborowy przekręt londyńskich dżentelmenów w melonikach