logo
logo
Wtorek,
21 lipca 2015
Ekonomia i polityka

Polska coraz mniej konkurencyjna

zdjęcie
prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak
Były członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

Przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi społeczeństwo bombardowane jest informacjami o sukcesach  polityki makroekonomicznej.  Według oficjalnych danych statystycznych spada bezrobocie, rosną płace, produkcja i sprzedaż detaliczna. Formułuje się nowe strategie inwestycyjne i obietnice oddania  nowych  obiektów do użytku. Nagle okazuje się, że można uchwalić ustawę o ochronie polskiej ziemi przed wykupem cudzoziemców a nawet powstrzymać łupieżczą prywatyzację mienia państwowego. Wsłuchując się w  przedwyborcze opinie mainstreamowych mediów  można odnieść wrażenie, że w Polsce   właśnie teraz dokonuje się cud gospodarczy.

Skoro jednak jest tak dobrze, to zastanawiające jest dlaczego prawie  połowa  młodych obywateli chce z Polski  wyjechać. Według badań Polskiego Stowarzyszenia Zarządzania Kadrami aż 48% młodych  wykształconych ludzi  rozważa emigrację po zakończeniu studiów. Najważniejszym powodem  nie jest może to, że  trudno  o pracę.  Istotne jest też, że  polskie firmy mają  młodym pracownikom  zdecydowanie mniej do zaoferowania niż ich konkurenci na Zachodzie. Po prostu firmy na Zachodzie dają większe możliwości  rozwoju oraz lepszą perspektywę pogodzenia pracy zawodowej z życiem prywatnym.

W Polsce rozwija się przedziwne zjawisko rozszerzania się sfery ubóstwa wsród pracujących. Zarobki są na tak niskim poziomie,  że  nie wystarczają  na godziwą egzystencję.  Płace umożliwiają jedynie zaspokojenie   najprostszych funkcji biologicznych niezbędnych do  życia i dalszej pracy. Nie jest u nas  znane pojęcie płacy godziwej.

Rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej to droga przez mękę. Drobni przedsiębiorcy, którzy otworzyli własny biznes,  marzą raczej o przejściu na bezpieczny etat,  a nie myślą o  dalszym rozwijaniu firmy.

Właśnie ukazał się  doroczny Raport  World Economic Forum  pt. „The Global Competitiveness Report 2014-2015”  ukazujący pozycję konkurencyjną poszczególnych  krajów w gospodarce światowej. Polska w tym rankingu zajęla 43 miejsce. Ale istotne jest to, że  w porównaniu z  poprzednim badaniem  spadła o 1 miejsce.  Polskę wyprzedziły pod względem konkurencyjności takie kraje, jak Łotwa, Litwa, Mauritius, Azebejdżan, Czechy, Indonezja, Chile i Tajlandia. Polska traktowana jest wciąż jako rynek rozwijający się.    

Według  wyżej wspomnianego  raportu pozycję konkurencyjną danej gospodarki  wyznacza  sytuacja w 12  obszarach funkcjonowania  państwa, które wpływają na  rozwój biznesu.  Na  wspomnianych 12  filarów biznesu składa się stan instytucji państwa, infrastruktury, środowiska makrekonomicznego, zdrowia  i wykształcenia podstawowego, wykształcenia wyższego i szkoleń,  wydajności rynku dóbr, wydajności rynku pracy, rozwoju rynku finansowego, gotowości do absorpcji technologii, wielkości rynku, poziomu skomplikowania biznesu i wreszcie  innowacyjnosci. 

Spadek Polski w rankingu  międzynarodowej konkurencyjności  nie jest przypadkowy. Raport  na przykład wytyka Polsce zły stan rynku pracy. Zwraca uwagę na jego niestabilność, nieelastyczność i  nieumiejętność wykorzystania kwalifikacji pracowników. Szokująca jest aż 72 pozycja Polski jeżeli chodzi o wskaźnik  innowacyjnosci gospodarki. Nasz kraj wlecze się w ogonie ogółu badanych krajów pod względem wydatków firm na badania i  rozwój a także  wydatków państwa na zakup nowych technologii. Pod względem wskaźnika  innowacyjności gospodarki Polskę wyprzedzają tak  słabo rozwinięte kraje jak Kamerun, Wybrzeże Kości Słoniowej,  Macedonia, Tajlandia, Oman, Ghana, Bahrain, Azerbejdżan, Czarnogóra,  Senegal, Zambia i szereg innych krajów,  które  uznajemy za słabiej rozwinięte.

Nasze sny o wejsciu do  Grupy G-20 czyli do grupy 20 najbardziej rozwiniętych krajów świata można włożyć między bajki. To, że sytuacja jest zła wszyscy wiemy. Dlaczego jednak  pozycja konkurencyjna Polski w świecie uległa ostatnio  pogorszeniu skoro wydatkowaliśmy ogromne fundusze unijne   w ramach  perspektywy budżetowej 2007-2013 ?

Polskie społeczeństwo nie nabierze się na przedwyborczy,  lukrowany obraz fałszywego cudu  gospodarczego,  gdyż  zbyt dobrze na swoim grzbiecie czuło  twardą rękę władzy.  Od mediów  głównego nurtu szerzących  przedwyborczą gierkowską  propagandę sukcesu należałoby oczekiwać więcej przyzwoitości.

POZOSTAŁE WPISY
Czwartek, 14 lipca 2016

Czas repolonizować banki

Piątek, 24 czerwca 2016

Brexit a gospodarka Polski

Środa, 22 czerwca 2016

Przewrót kopernikański w Międzynarodowym Funduszu Walutowym

Środa, 27 kwietnia 2016

Podwójna miarka agencji ratingowych

Sobota, 9 kwietnia 2016

Czas skończyć z niewolnictwem rynkowym

Piątek, 25 marca 2016

Czas na patriotyzm ekonomiczny

Czwartek, 31 grudnia 2015

OFE a industrializacja

Niedziela, 20 września 2015

Obietnice podatkowe władzy dla naiwnych

Poniedziałek, 7 września 2015

Sojusz dla Bezpieczeństwa

Sobota, 22 sierpnia 2015

Niebezpieczny prezent budżetu na przyszły rok

Środa, 19 sierpnia 2015

Inwestycje unijne bez głowy

Środa, 1 lipca 2015

Podatkowe sito coraz bardziej dziurawe

Niedziela, 17 maja 2015

Czy dobrze wykorzystaliśmy fundusze Unii Europejskiej ?

Środa, 13 maja 2015

Czerwone światło dla władzy za podatki

Sobota, 28 marca 2015

Zatrzymać kapitał w Polsce

Wtorek, 10 lutego 2015

Wyprowadzanie oszczędności Polaków za granicę w białych rękawiczkach

Niedziela, 15 czerwca 2014

Gospodarcze sukcesy na papierze

Sobota, 17 maja 2014

Oszczędności Polaków emigrują za granicę

Środa, 16 kwietnia 2014

"Szczodrzy dla obcych i obojętni dla swoich"

Niedziela, 9 marca 2014

Słabi wśród przyjaciół

Niedziela, 26 stycznia 2014

Bronić uczciwą konkurencję

Sobota, 28 grudnia 2013

Kapitał nie zna granic

Wtorek, 26 listopada 2013

Płaca godziwa

Środa, 23 października 2013

Fundusze europejskie a wzrost biedy w Polsce

Sobota, 21 września 2013

OFE narzędziem wyborczym

Niedziela, 8 września 2013

Jak doganiamy świat?

Sobota, 10 sierpnia 2013

Słony rachunek za bezinteresowną pomoc

Sobota, 6 lipca 2013

Policja skarbowa zapuka do nas nocą

Piątek, 21 czerwca 2013

Krzyk Zielonej Wyspy nad Wisłą

Wtorek, 4 czerwca 2013

Zdolni uczniowie dzikiego kapitalizmu

Niedziela, 5 maja 2013

Czy dobrze wydajemy fundusze Unii Europejskiej?

Środa, 27 marca 2013

Obietnice władzy

Niedziela, 10 marca 2013

Kto ponosi koszty kryzysu

Niedziela, 3 lutego 2013

Sprawiedliwość silnych czyli jak dzielimy polski chleb

Poniedziałek, 31 grudnia 2012

Jak pomoc Unii Europejskiej zwiększyła dobrobyt Polaków

Niedziela, 23 września 2012

Kongres Kobiet w obronie płci pięknej

Sobota, 15 września 2012

Uzdrawianie budżetu, czyli jak smakuje władza

Niedziela, 9 września 2012

Lament bankierów, czyli zawsze za mało

Sobota, 1 września 2012

Zdrowy rozsądek zastępuje euro

Niedziela, 19 sierpnia 2012

Zapaść polskiej nauki czyli wojna władzy z inteligencją

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Wolny rynek dla naiwnych

Wtorek, 7 sierpnia 2012

Dziura w ubezpieczeniach społecznych szansą dla Polski

Środa, 1 sierpnia 2012

Bogaci najemnicy i biedni biznesmeni, czyli transformacja komunistycznych liberałów

Piątek, 27 lipca 2012

Banki-córki uczą banki-matki, czyli transfer kasy za granicę

Niedziela, 22 lipca 2012

Dług państwa, czyli zaklinanie liczb

Czwartek, 19 lipca 2012

Założenia do budżetu, czyli wróżenie z fusów

Czwartek, 12 lipca 2012

Liborowy przekręt londyńskich dżentelmenów w melonikach