logo
logo
Wtorek,
4 czerwca 2013
Ekonomia i polityka

Zdolni uczniowie dzikiego kapitalizmu

zdjęcie
prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak
Były członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

Kapitalizm i nieodlączna niewidzialna ręka rynku  kojarzą nam się z racjonalnością gospodarczą,  efektywnością i  z  wysokim rozwojem społeczno-ekonomicznym. Dzięki niezawodnemu mechanizmowi rynkowemu  ograniczone zasoby kapitałowe  kraju  kierowane są do  tych  dziedzin gospodarki, które przynoszą  nawyższe korzyści mikro i makroekonomiczne. Lokowanie kapitału w dziedziny o niskiej efektywnosci oznacza bowiem jego marnotrawstwo. Przedsiębiorstwa nieefektywne muszą upadać po to, aby nie  trwoniły ograniczonych zasobów, którymi dysponuje spoleczeństwo.

Tracą bowiem na tym wszyscy obywatele kraju. W ich miejsce powstają  nowe  podmioty  cechujące się innowacyjnością i ponadprzeciętną  efektywnością. Kapitalizm to kreatywna destrukcja.  Owoce  rentownych  przedsięwzięć biznesowych spływają sprawiedliwie  na   właścicieli kapitalu rzeczowego  i  właścicieli kapitalu ludzkiego. Wszyscy uczestnicy procesu produkcji są wynagradzani stosownie do wkładu pracy.  Wolny rynek i pogoń za zyskiem  wyzwalają  ludzką energię i pomysłowość. Wciąż rozwijane nowe   techniki  finansowania przedsięwzięć rozwojowych  tworzą nowe źródła pozyskiwania funduszy na ich  realizację.  Działanie  prawa popytu i podaży w  gospodarce  wolnorynkowej  sprawia, że znajduje się ona zawsze w równowadze. Konsumenci nie odczuwają niedoboru dóbr do podziału, a ceny są stabilne. Stabilny jest też cały system finansowy panstwa.  

Tyle mówi teoria. Skoro jednak gospodarka kapitalistyczna jest tak doskonała, to dlaczego w świecie pogłębia się  rozwarstwienie materialne?  Ponad 800 milionów ludzi na świecie głoduje, a ponad 2,5  miliarda   żyje w  skrajnej nędzy.  Dysproporcje ekonomiczne dotykają  w coraz większym stopniu także  krajów wysoko rozwiniętych. Świat ogarnął kryzys gospodarczy. Jest tak dlatego, że  prawa wolnej konkurencji  są nagminnie łamane przez świat biznesu.

Nieprzypadkowo  Papież  Franciszek w przytułku zwanym Darem Maryi stwierdził, że „dziki kapitalizm wpoił logikę zysku za wszelką cenę.  Dać aby otrzymać to wyzysk, który nie zważa na osobę. Rezultaty tego widzimy w kryzysie, jaki teraz przeżywamy” –  powiedział Ojciec Święty.

Niemal codziennie dowiadujemy się z prasy o  przekrętach ludzi  biznesu, które w ostatecznosci mają pomanażać ich zyski. Cóż ma bowiem wspólnego z wolnym rynkiem zmowa cenowa światowych koncernow paliwowych. Jest oczywiste, że jej celem jest zawyżanie cen nośników  energii, za co zapłacą odbiorcy energii czyli my wszyscy.  Niemieckie koncerny latami zarabiały gigantyczne kwoty z powodu źle oblicznego zysku na dodatek wyprowadzanego  do rajów podatkowych. Przekręty nie omijają  banków, które   przecież  powinny być  instytucjami  zaufania publicznego.

Władze Francji właśnie  wszczęły  dochodzenie przeciwko tamtejszym filiom potężnego banku szwajcarskiego, który oferowal  zamożnym klientom nieopodatkowane inwestycje finansowe za granicą.  Unikanie płacenia podatków w kraju  przez  potężne  międzynarodowe grupy kapitałowe oznacza w istocie  konieczność ich podnoszenia wobec obywateli, którzy nie są w stanie uchylić się od obowiązku podatkowego. Są to na ogół grupy społeczne  utrzymujące się z pracy najemnej,  a więc warstwy  mniej zamożne. Biednemu zawsze wiatr w oczy wieje, a   bogatemu to i diabeł dziecko kołysze.

Problem ma także drugie dno. Korupcja i przekręty upowszechniają się również w sektorze państwowym.  Ten sam rząd Francji został oskarżony przez Komisję Europejską o przyznanie ulg podatkowych w wysokości 880 mlionów euro  rodzimemu przedsiębiorstwu, co jest zabronione prawem unijnym. Przypominamy sobie sytuację Stoczni Szczecińskiej,  którą musieliśmy zamknąć tylko dlatego, że chcieliśmy ją ratować pomocą finansową państwa. Ale z kolei  subsydiowanym stoczniom niemieckim  już włos z głowy nie spadł.

Niestety nie lepiej jest i na naszym podwórku.  Czlonkowie kierownictwa kopalń węgla kamiennego i rud miedzi  oskarżeni są o korzyści majątkowe  za załatwienie kontraktu na dostawę sprzętu dla kopalń. Nie inaczej jest w biznesie śmieciowym. Firmy konkurujące o wywwóz śmieci w stolicy oskarżają  władze samorządowe o manipulowanie warunkami przetargu na wywóz odpadów. Ich zdaniem, warunki przetargu na odbiór i zagospodarowanie śmieci skonstruowano tak,  aby postępowanie wygrała określona spółka. Oskarżenia o ustawianie przetargów dotyczą  nawet instytucji bezpieczeństwa publicznego, a więc organów, które z zasady powinny stać na straży prawa.

Są to skutki polityki  „róbta, co chceta” rządzących. Pamiętajmy jednak, że korupcja i łamanie prawa to prosta droga do  chaosu i  rozpadu państwa. Małą pociechą jest fakt, że łamanie prawa nie jest wyłącznie polską specjalnością. Polski kapitalizm jest bardzo młody. Jeśli jednak uwzględnimy jego ciemne strony,  możemy ze smutkiem stwierdzić, że jesteśmy zdolnymi uczniami rekinów wprawionych w przekrętach rynkowych.

POZOSTAŁE WPISY
Czwartek, 14 lipca 2016

Czas repolonizować banki

Piątek, 24 czerwca 2016

Brexit a gospodarka Polski

Środa, 22 czerwca 2016

Przewrót kopernikański w Międzynarodowym Funduszu Walutowym

Środa, 27 kwietnia 2016

Podwójna miarka agencji ratingowych

Sobota, 9 kwietnia 2016

Czas skończyć z niewolnictwem rynkowym

Piątek, 25 marca 2016

Czas na patriotyzm ekonomiczny

Czwartek, 31 grudnia 2015

OFE a industrializacja

Niedziela, 20 września 2015

Obietnice podatkowe władzy dla naiwnych

Poniedziałek, 7 września 2015

Sojusz dla Bezpieczeństwa

Sobota, 22 sierpnia 2015

Niebezpieczny prezent budżetu na przyszły rok

Środa, 19 sierpnia 2015

Inwestycje unijne bez głowy

Wtorek, 21 lipca 2015

Polska coraz mniej konkurencyjna

Środa, 1 lipca 2015

Podatkowe sito coraz bardziej dziurawe

Niedziela, 17 maja 2015

Czy dobrze wykorzystaliśmy fundusze Unii Europejskiej ?

Środa, 13 maja 2015

Czerwone światło dla władzy za podatki

Sobota, 28 marca 2015

Zatrzymać kapitał w Polsce

Wtorek, 10 lutego 2015

Wyprowadzanie oszczędności Polaków za granicę w białych rękawiczkach

Niedziela, 15 czerwca 2014

Gospodarcze sukcesy na papierze

Sobota, 17 maja 2014

Oszczędności Polaków emigrują za granicę

Środa, 16 kwietnia 2014

"Szczodrzy dla obcych i obojętni dla swoich"

Niedziela, 9 marca 2014

Słabi wśród przyjaciół

Niedziela, 26 stycznia 2014

Bronić uczciwą konkurencję

Sobota, 28 grudnia 2013

Kapitał nie zna granic

Wtorek, 26 listopada 2013

Płaca godziwa

Środa, 23 października 2013

Fundusze europejskie a wzrost biedy w Polsce

Sobota, 21 września 2013

OFE narzędziem wyborczym

Niedziela, 8 września 2013

Jak doganiamy świat?

Sobota, 10 sierpnia 2013

Słony rachunek za bezinteresowną pomoc

Sobota, 6 lipca 2013

Policja skarbowa zapuka do nas nocą

Piątek, 21 czerwca 2013

Krzyk Zielonej Wyspy nad Wisłą

Niedziela, 5 maja 2013

Czy dobrze wydajemy fundusze Unii Europejskiej?

Środa, 27 marca 2013

Obietnice władzy

Niedziela, 10 marca 2013

Kto ponosi koszty kryzysu

Niedziela, 3 lutego 2013

Sprawiedliwość silnych czyli jak dzielimy polski chleb

Poniedziałek, 31 grudnia 2012

Jak pomoc Unii Europejskiej zwiększyła dobrobyt Polaków

Niedziela, 23 września 2012

Kongres Kobiet w obronie płci pięknej

Sobota, 15 września 2012

Uzdrawianie budżetu, czyli jak smakuje władza

Niedziela, 9 września 2012

Lament bankierów, czyli zawsze za mało

Sobota, 1 września 2012

Zdrowy rozsądek zastępuje euro

Niedziela, 19 sierpnia 2012

Zapaść polskiej nauki czyli wojna władzy z inteligencją

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Wolny rynek dla naiwnych

Wtorek, 7 sierpnia 2012

Dziura w ubezpieczeniach społecznych szansą dla Polski

Środa, 1 sierpnia 2012

Bogaci najemnicy i biedni biznesmeni, czyli transformacja komunistycznych liberałów

Piątek, 27 lipca 2012

Banki-córki uczą banki-matki, czyli transfer kasy za granicę

Niedziela, 22 lipca 2012

Dług państwa, czyli zaklinanie liczb

Czwartek, 19 lipca 2012

Założenia do budżetu, czyli wróżenie z fusów

Czwartek, 12 lipca 2012

Liborowy przekręt londyńskich dżentelmenów w melonikach