logo
logo
Niedziela,
15 czerwca 2014
Ekonomia i polityka

Gospodarcze sukcesy na papierze

zdjęcie
prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak
Były członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

Ministerstwo Finansów triumfalnie ogłosiło, że za osiem lat będziemy wśród najbogatszych krajow  naszego globu. „Naszym celem jest, by do 2022 roku Polska dołączyła do grona 20 najbogatszych państw świata”  – stwierdzili włodarze tego  kluczowego resortu.

Szkoda tylko, że zupełnie innego zdania jest Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW)  i Organizacja do Spraw Współpracy i Rozwoju (OECD). Z raportu MFW wynika, że w perspektywie najbliższych 7-9 lat nie mamy co liczyć na osiągnięcie przeciętnego w Unii Europejskiej poziomu rozwoju. A przecież poziom średni w UE jest dużo niższy niż poziom przodujących 20 gospodarek świata. Jak prognozuje Fundusz, PKB Polski na osobę mierzony parytetem siły nabywczej  będzie wynosił  tylko 73 proc. średniej unijnej w 2019 roku.

Z kolei prognoza OECD wskazuje, że polskiej gospodarce nie uda się na przestrzeni następnych pięćdziesięciu lat dogonić światowej czołówki.  OECD przewiduje nawet, że w 2060 roku polskie PKB  per capita będzie niższe od poziomu, który osiągnie Meksyk czy Turcja.  Będzie  nawet  niższy od poziomu średniego  dla całego świata.

Nawet nasze krajowe statystyki pokazują, że wizje roztaczane przez władze są mało realne. Dane GUS pokazują, że w Polsce rośnie zagrożenie skrajnym ubóstwem. W 2013 roku żyło w Polsce  7,4 proc.  obywateli poniżej minimum egzystencji. Rok wcześniej było to 6,8 procent.  Wskaźnik  skrajnego ubóstwa  wzrósł w ciągu zaledwie jednego roku  o 0,6 procent.  Co ciekawe, wskaźnik ten był wyższy w 2012 roku aniżeli w roku 2007. Proces ubożenia społeczeństwa zatem wyraźnie się pogłębia.

O sukcesie w gospodarce rynkowej decyduje przede wszystkim rozwój sektora prywatnego. W Polsce niewątpliwie udało się zbudować prywatny sektor gospodarki,  aczkolwiek jego rozwój jest wciąż anemiczny. Tak na przykład w maju bieżącego roku  upadło w Polsce 79 firm, o  9 więcej niż w maju roku ubiegłego. W okresie kwiecień 2013 – maj 2014 działalność gospodarczą na skutek niewypłacalności zakończyło 845 przedsiębiorstw. Prognoza upadłości  na cały 2014 rok przewiduje przyrost bankructw do  787 firm.

Polska gospodarka mocno straciła na konkurencyjności w skali globalnej. W ciągu ostatnich dziesięciu lat koszty energii wzrosły u nas o 90 proc., w tym koszt zużycia gazu  dla przemysłu zwiększył się  aż o 175 procent. W efekcie ogolne koszty produkcji w Polsce są już wyższe aniżeli w USA, chociaż jeszcze dziesięć lat temu byliśmy od Amerykanów  bardziej konkurencyjni kosztowo.  

Polski sektor prywatny zaczyna lepiej sobie radzić za granicą aniżeli u siebie. W Wielkiej Brytanii  funkcjonuje  już ponad 40 tysięcy polskich firm.  Z tej liczby znaczna część przedsiębiorstw została założona przez osoby, które z Polski wyemigrowały za chlebem. Jedna na sześć osób pochodzenia polskiego aktywna zawodowo w Zjednoczonym Królestwie prowadzi już własną działalność gospodarczą. Polacy prowadzą firmy w finansach, handlu, sektorze usług, w takich dziedzinach produkcji jak przemysł drzewny, budownictwo, przemysł odzieżowy. Dlaczego zatem ci przedsiębiorczy rodacy nie chcieli założyć swoich firm we własnym kraju?

O  perspektywach rozwoju firm prywatnych decyduje stopa inwestowania w  rozszerzanie zdolności wytwórczych. Porównania międzynarodowe są jednak dla Polski bardzo niekorzystne. Udział inwestycji sektora prywatnego w inwestycjach całej  gospodarki jest najniższy w Unii Europejskiej. Pod tym względem jesteśmy na ostatnim miejscu. Lepiej kształtuje się ogólna stopa inwestowania wszystkich segmentów gospodarki. Tutaj osiągamy już  relację zbliżoną do średniej europejskiej. Ale zawdzięczamy to wyłącznie inwestycjom infrastrukturalnym sektora publicznego, a konkretnie inwestycjom finansowanym ze środków unijnych. Inwestycje infrastrukturalne  z funduszy Unii Europejskiej generują bowiem  inwestycje sektora prywatnego w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. W praktyce to firmy prywatne realizują przecież inwestycje finansowane ze środkow UE. Ich brak oznaczałby zatem  paraliż inwestycyjny  firm prywatnych.

Nie da się unowocześnić gospodarki bez  zwiększenia wydatków na badania i rozwój. Firmy powinny same rozwijać nowoczesne technologie, a nie tylko kupować gotowe rozwiązania na Zachodzie, aczkolwiek i te są potrzebne. Polska przeznaczyła na badania i rozwój 0,9 proc. PKB w 2012 roku. Jest to wciąż bardzo daleko do przeciętnego wskaźnika  dla  całej UE wynoszącego 2,06 proc. PKB. Pod względem wydatków na badania i rozwój  jesteśmy na dziewiątym miejscu od końca  wśród  28 krajow Unii Europejskiej.  Słabą pociechą jest to, że udział przedsiębiorstw w całości wydatków na badania i rozwój  wzrósł z 28,1 proc.  w 2011 roku do 32,3 proc. w roku 2012.

Polska to kraj małych budów. Zadziwiająco krótka jest lista dużych przedsięwzięć sektora prywatnego w Polsce. Nieliczne duże  inwestycje zostały bowiem zrealizowane  albo przez sektor publiczny z funduszy unijnych, albo  przez firmy zagraniczne. Polski  kapitał prywatny i wyłącznie krajowe środki sektora publicznego odegrały w tej dziedzinie znikomą rolę.

Zadziwiający jest optymizm  polskich włodarzy co do osiągnięć i perspektyw rozwojowych  naszej gospodarki. Twarde dane tego optymizmu nie potwierdzają. Jest to optymizm urzędowy, który  nic nie kosztuje.  Może natomiast przynieść wyborcze korzyści propagandowe. Tę metodę uprawiania polityki znamy już z okresu gospodarki socjalistycznej. Wszystkie wskaźniki rosły wówczas  na papierze.   Jak wiadomo, papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie. Tylko czy społeczeństwo to wytrzyma? 

POZOSTAŁE WPISY
Czwartek, 14 lipca 2016

Czas repolonizować banki

Piątek, 24 czerwca 2016

Brexit a gospodarka Polski

Środa, 22 czerwca 2016

Przewrót kopernikański w Międzynarodowym Funduszu Walutowym

Środa, 27 kwietnia 2016

Podwójna miarka agencji ratingowych

Sobota, 9 kwietnia 2016

Czas skończyć z niewolnictwem rynkowym

Piątek, 25 marca 2016

Czas na patriotyzm ekonomiczny

Czwartek, 31 grudnia 2015

OFE a industrializacja

Niedziela, 20 września 2015

Obietnice podatkowe władzy dla naiwnych

Poniedziałek, 7 września 2015

Sojusz dla Bezpieczeństwa

Sobota, 22 sierpnia 2015

Niebezpieczny prezent budżetu na przyszły rok

Środa, 19 sierpnia 2015

Inwestycje unijne bez głowy

Wtorek, 21 lipca 2015

Polska coraz mniej konkurencyjna

Środa, 1 lipca 2015

Podatkowe sito coraz bardziej dziurawe

Niedziela, 17 maja 2015

Czy dobrze wykorzystaliśmy fundusze Unii Europejskiej ?

Środa, 13 maja 2015

Czerwone światło dla władzy za podatki

Sobota, 28 marca 2015

Zatrzymać kapitał w Polsce

Wtorek, 10 lutego 2015

Wyprowadzanie oszczędności Polaków za granicę w białych rękawiczkach

Sobota, 17 maja 2014

Oszczędności Polaków emigrują za granicę

Środa, 16 kwietnia 2014

"Szczodrzy dla obcych i obojętni dla swoich"

Niedziela, 9 marca 2014

Słabi wśród przyjaciół

Niedziela, 26 stycznia 2014

Bronić uczciwą konkurencję

Sobota, 28 grudnia 2013

Kapitał nie zna granic

Wtorek, 26 listopada 2013

Płaca godziwa

Środa, 23 października 2013

Fundusze europejskie a wzrost biedy w Polsce

Sobota, 21 września 2013

OFE narzędziem wyborczym

Niedziela, 8 września 2013

Jak doganiamy świat?

Sobota, 10 sierpnia 2013

Słony rachunek za bezinteresowną pomoc

Sobota, 6 lipca 2013

Policja skarbowa zapuka do nas nocą

Piątek, 21 czerwca 2013

Krzyk Zielonej Wyspy nad Wisłą

Wtorek, 4 czerwca 2013

Zdolni uczniowie dzikiego kapitalizmu

Niedziela, 5 maja 2013

Czy dobrze wydajemy fundusze Unii Europejskiej?

Środa, 27 marca 2013

Obietnice władzy

Niedziela, 10 marca 2013

Kto ponosi koszty kryzysu

Niedziela, 3 lutego 2013

Sprawiedliwość silnych czyli jak dzielimy polski chleb

Poniedziałek, 31 grudnia 2012

Jak pomoc Unii Europejskiej zwiększyła dobrobyt Polaków

Niedziela, 23 września 2012

Kongres Kobiet w obronie płci pięknej

Sobota, 15 września 2012

Uzdrawianie budżetu, czyli jak smakuje władza

Niedziela, 9 września 2012

Lament bankierów, czyli zawsze za mało

Sobota, 1 września 2012

Zdrowy rozsądek zastępuje euro

Niedziela, 19 sierpnia 2012

Zapaść polskiej nauki czyli wojna władzy z inteligencją

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Wolny rynek dla naiwnych

Wtorek, 7 sierpnia 2012

Dziura w ubezpieczeniach społecznych szansą dla Polski

Środa, 1 sierpnia 2012

Bogaci najemnicy i biedni biznesmeni, czyli transformacja komunistycznych liberałów

Piątek, 27 lipca 2012

Banki-córki uczą banki-matki, czyli transfer kasy za granicę

Niedziela, 22 lipca 2012

Dług państwa, czyli zaklinanie liczb

Czwartek, 19 lipca 2012

Założenia do budżetu, czyli wróżenie z fusów

Czwartek, 12 lipca 2012

Liborowy przekręt londyńskich dżentelmenów w melonikach