logo
logo
Sobota,
1 września 2012
Ekonomia i polityka

Zdrowy rozsądek zastępuje euro

zdjęcie
prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak
Były członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

Waluta euro nie spełniła oczekiwań jej twórców. Nie zapewniła krajom należącym do tego ugrupowania monetarnego ani wysokiego wzrostu gospodarczego, ani wysokiego zatrudnienia. W zamian jest recesja, wysokie bezrobocie i pauperyzacja ludności. Bezrobocie w Hiszpanii osiągnęło poziom 25 proc. ludności czynnej zawodowo. Końca kłopotów nie widać, ponieważ spadek aktywności gospodarczej  nadal pogłębia się.  Przywódcy krajów strefy euro z zadziwiającym uporem podejmują kolejne działania ratunkowe, poświęcając astronomiczne fundusze dla podtrzymania przy życiu dychawicznej szkapy. Po każdym spotkaniu na szczycie triumfalnie ogłaszają zwycięstwo. Ale tylko na czas kilku miesięcy, kiedy znów trzeba się spotkać na szczycie i ponownie sięgnąć do kieszeni, aby przeciwdziałać kryzysowi.

Integracja w ramach strefy euro nie może przynieść oczekiwanych korzyści, ponieważ do tego ugrupowania należą kraje o odmiennym stopniu rozwoju, o odmiennej zdolności konkurencyjnej i o odmiennym zaawansowaniu technologicznym. Poszczególni członkowie również odmiennie reagują na szoki zewnętrzne, co dodatkowo różnicuje sytuację gospodarczą poszczególnych krajów strefy euro. Nie chcą tego przyjąć do wiadomości politycy zachodnioeuropejscy. Można odnieść wrażenie, że kierują się jakimś dogmatem, jakąś ideologią. A gdy rzeczywistość nie zgadza się z założeniami, to tym gorzej dla rzeczywistości. Zupełnie podobnie jak to było z ideologami gospodarki socjalistycznej.

Na szczęście zdrowy rozsądek zwykłych obywateli znalazł sposób i na to nieszczęście. Ekonomia zdroworozsądkowa znów zwycięża.  Bezrobotni Hiszpanie tworzą bowiem alternatywny pieniądz. Za określone zadanie do wykonania  rozliczają się nie w euro, ale w ilości godzin czasu pracy poświęconego  na jego wykonanie. Zapłatę dokonuje się więc w godzinach. Ludzie zaspakajają swoje potrzeby, wymieniając się  pracami o różnej czasochłonnośc, zupełnie nie używając pieniądza. Można powiedzieć: działa system praca za pracę, tak jak to było w gospodarce beztowarowej. Ale lepsze to niż głodowanie pod bankiem pełnym euro. Stopniowo tworzy się gospodarka równoległa, podobnie jak to było w socjalizmie.

Gospodarka zdrowego rozsądku pozwala ludziom po prostu żyć. No, może nieco gorzej niż politykom ratującym euro. Ale przecież nierówności społeczne są motorem rozwoju gospodarczego, jak mówią liberałowie. Czy ktoś każe bezrobotnemu, aby głodował.

POZOSTAŁE WPISY
Czwartek, 14 lipca 2016

Czas repolonizować banki

Piątek, 24 czerwca 2016

Brexit a gospodarka Polski

Środa, 22 czerwca 2016

Przewrót kopernikański w Międzynarodowym Funduszu Walutowym

Środa, 27 kwietnia 2016

Podwójna miarka agencji ratingowych

Sobota, 9 kwietnia 2016

Czas skończyć z niewolnictwem rynkowym

Piątek, 25 marca 2016

Czas na patriotyzm ekonomiczny

Czwartek, 31 grudnia 2015

OFE a industrializacja

Niedziela, 20 września 2015

Obietnice podatkowe władzy dla naiwnych

Poniedziałek, 7 września 2015

Sojusz dla Bezpieczeństwa

Sobota, 22 sierpnia 2015

Niebezpieczny prezent budżetu na przyszły rok

Środa, 19 sierpnia 2015

Inwestycje unijne bez głowy

Wtorek, 21 lipca 2015

Polska coraz mniej konkurencyjna

Środa, 1 lipca 2015

Podatkowe sito coraz bardziej dziurawe

Niedziela, 17 maja 2015

Czy dobrze wykorzystaliśmy fundusze Unii Europejskiej ?

Środa, 13 maja 2015

Czerwone światło dla władzy za podatki

Sobota, 28 marca 2015

Zatrzymać kapitał w Polsce

Wtorek, 10 lutego 2015

Wyprowadzanie oszczędności Polaków za granicę w białych rękawiczkach

Niedziela, 15 czerwca 2014

Gospodarcze sukcesy na papierze

Sobota, 17 maja 2014

Oszczędności Polaków emigrują za granicę

Środa, 16 kwietnia 2014

"Szczodrzy dla obcych i obojętni dla swoich"

Niedziela, 9 marca 2014

Słabi wśród przyjaciół

Niedziela, 26 stycznia 2014

Bronić uczciwą konkurencję

Sobota, 28 grudnia 2013

Kapitał nie zna granic

Wtorek, 26 listopada 2013

Płaca godziwa

Środa, 23 października 2013

Fundusze europejskie a wzrost biedy w Polsce

Sobota, 21 września 2013

OFE narzędziem wyborczym

Niedziela, 8 września 2013

Jak doganiamy świat?

Sobota, 10 sierpnia 2013

Słony rachunek za bezinteresowną pomoc

Sobota, 6 lipca 2013

Policja skarbowa zapuka do nas nocą

Piątek, 21 czerwca 2013

Krzyk Zielonej Wyspy nad Wisłą

Wtorek, 4 czerwca 2013

Zdolni uczniowie dzikiego kapitalizmu

Niedziela, 5 maja 2013

Czy dobrze wydajemy fundusze Unii Europejskiej?

Środa, 27 marca 2013

Obietnice władzy

Niedziela, 10 marca 2013

Kto ponosi koszty kryzysu

Niedziela, 3 lutego 2013

Sprawiedliwość silnych czyli jak dzielimy polski chleb

Poniedziałek, 31 grudnia 2012

Jak pomoc Unii Europejskiej zwiększyła dobrobyt Polaków

Niedziela, 23 września 2012

Kongres Kobiet w obronie płci pięknej

Sobota, 15 września 2012

Uzdrawianie budżetu, czyli jak smakuje władza

Niedziela, 9 września 2012

Lament bankierów, czyli zawsze za mało

Niedziela, 19 sierpnia 2012

Zapaść polskiej nauki czyli wojna władzy z inteligencją

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Wolny rynek dla naiwnych

Wtorek, 7 sierpnia 2012

Dziura w ubezpieczeniach społecznych szansą dla Polski

Środa, 1 sierpnia 2012

Bogaci najemnicy i biedni biznesmeni, czyli transformacja komunistycznych liberałów

Piątek, 27 lipca 2012

Banki-córki uczą banki-matki, czyli transfer kasy za granicę

Niedziela, 22 lipca 2012

Dług państwa, czyli zaklinanie liczb

Czwartek, 19 lipca 2012

Założenia do budżetu, czyli wróżenie z fusów

Czwartek, 12 lipca 2012

Liborowy przekręt londyńskich dżentelmenów w melonikach