logo
logo
Środa,
1 sierpnia 2012
Ekonomia i polityka

Bogaci najemnicy i biedni biznesmeni, czyli transformacja komunistycznych liberałów

zdjęcie
prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak
Były członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

GUS poinformował, że w pierwszym półroczu 2012 r. realne wynagrodzenia w gospodarce wzrosły o 0,3 proc. w stosunku do pierwszego półrocza 2011. Wzrost był  zatem w granicach błędu statystycznego. Niemal z pewnością można uznać, że pensje stały w miejscu.

Według rządowych ekonomistów, gospodarka rozwijała się znakomicie. W pierwszym kwartale bieżącego roku tempo wzrostu PKB wynosiło 3,5 proc., a w drugim 3,1 procent. Gdzie zatem podziały się owoce pracy  ludu pracującego miast i wsi? Przecież przyrost dóbr i usług jako efekt wzrostu PKB  nie  mógł wyparować.

Częściową odpowiedź na to pytanie daje sprawozdanie z wykonania budżetu za pierwsze półrocze 2012.  Fiskusowi udało się w tym okresie ściągnąć od obywateli dochody w formie podatku dochodowego od osób fizycznych PIT w wysokości 18,3 mld PLN. Z kolei od przedsiębiorców udało się uzyskać wpływy  w formie podatku dochodowego od osób prawnych CIT zaledwie w wysokości 13,6 mld PLN. Ciekawostką jest, że za cały 2012 rok pierwsza grupa podatników ma zapłacić zgodnie z planem  40 mld PLN, a ta druga zaledwie  26,6 mld PLN.

Pracownicy najemni dostarczają  budżetowi zdecydowanie wyższe wpływy aniżeli przedsiębiorcy. Do tego trzeba dołożyć  dominującą część dochodów państwa z  podatku VAT zaplanowanych w 2012 roku w wysokośći 196 mld PLN. Jak wiadomo, podatek VAT płacą  przede wszyskim obywatele mniej zamożni. Jest on bowiem elementem niemal każdego kupowanego produktu, gdyż jest wliczany do jego ceny w wysokoći 23 procent. Gdy kupujemy towar, to automatycznie płacimy podatek VAT.

Pracownicy najemni wydający niemal w całości w ciągu miesiąca  swoje skromne wynagrodzenia nie są w stanie uniknąć płacenia dodatkowego haraczu, jakim jest VAT. Inaczej jest z osobami bogatymi, które są w stanie część dochodów zaoszczędzić. Od niewydatkowanego, a więc zaoszczędzonego dochodu nie płaci się przecież   podatku VAT. A przecież  im bardziej osoba jest zamożna, tym wyższy jest udział oszczędności w jej majątku. Obywatelami zamożnymi są  przedsiębiorcy będący włascicielami środków produkcji, jak nauczał Karol Marks. Dochód do opodatkowania powstaje  w przedsiębiorstwie. To przedsiębiorcy powinni płacić  wyższe podatki, a nie  najemna siła robocza zwana pogardliwie przez czerwonych biznesmenów szarą masą. Tymczasem  jest odwrotnie.

Biednemu zawsze wiatr w oczy wieje. A bogatemu nawet diabeł dziecko kołysze. Tak było i jest  od wieki wieków. Dobrze o tym wiedzieli towarzysze z  PRL, dokonujac aksamitnej rewolucji. Potrafili się urządzić w III Rzeczypospolitej.  Transformacja im się udała. Teraz rozumiemy, dlaczego rządzą nami liberałowie.

POZOSTAŁE WPISY
Czwartek, 14 lipca 2016

Czas repolonizować banki

Piątek, 24 czerwca 2016

Brexit a gospodarka Polski

Środa, 22 czerwca 2016

Przewrót kopernikański w Międzynarodowym Funduszu Walutowym

Środa, 27 kwietnia 2016

Podwójna miarka agencji ratingowych

Sobota, 9 kwietnia 2016

Czas skończyć z niewolnictwem rynkowym

Piątek, 25 marca 2016

Czas na patriotyzm ekonomiczny

Czwartek, 31 grudnia 2015

OFE a industrializacja

Niedziela, 20 września 2015

Obietnice podatkowe władzy dla naiwnych

Poniedziałek, 7 września 2015

Sojusz dla Bezpieczeństwa

Sobota, 22 sierpnia 2015

Niebezpieczny prezent budżetu na przyszły rok

Środa, 19 sierpnia 2015

Inwestycje unijne bez głowy

Wtorek, 21 lipca 2015

Polska coraz mniej konkurencyjna

Środa, 1 lipca 2015

Podatkowe sito coraz bardziej dziurawe

Niedziela, 17 maja 2015

Czy dobrze wykorzystaliśmy fundusze Unii Europejskiej ?

Środa, 13 maja 2015

Czerwone światło dla władzy za podatki

Sobota, 28 marca 2015

Zatrzymać kapitał w Polsce

Wtorek, 10 lutego 2015

Wyprowadzanie oszczędności Polaków za granicę w białych rękawiczkach

Niedziela, 15 czerwca 2014

Gospodarcze sukcesy na papierze

Sobota, 17 maja 2014

Oszczędności Polaków emigrują za granicę

Środa, 16 kwietnia 2014

"Szczodrzy dla obcych i obojętni dla swoich"

Niedziela, 9 marca 2014

Słabi wśród przyjaciół

Niedziela, 26 stycznia 2014

Bronić uczciwą konkurencję

Sobota, 28 grudnia 2013

Kapitał nie zna granic

Wtorek, 26 listopada 2013

Płaca godziwa

Środa, 23 października 2013

Fundusze europejskie a wzrost biedy w Polsce

Sobota, 21 września 2013

OFE narzędziem wyborczym

Niedziela, 8 września 2013

Jak doganiamy świat?

Sobota, 10 sierpnia 2013

Słony rachunek za bezinteresowną pomoc

Sobota, 6 lipca 2013

Policja skarbowa zapuka do nas nocą

Piątek, 21 czerwca 2013

Krzyk Zielonej Wyspy nad Wisłą

Wtorek, 4 czerwca 2013

Zdolni uczniowie dzikiego kapitalizmu

Niedziela, 5 maja 2013

Czy dobrze wydajemy fundusze Unii Europejskiej?

Środa, 27 marca 2013

Obietnice władzy

Niedziela, 10 marca 2013

Kto ponosi koszty kryzysu

Niedziela, 3 lutego 2013

Sprawiedliwość silnych czyli jak dzielimy polski chleb

Poniedziałek, 31 grudnia 2012

Jak pomoc Unii Europejskiej zwiększyła dobrobyt Polaków

Niedziela, 23 września 2012

Kongres Kobiet w obronie płci pięknej

Sobota, 15 września 2012

Uzdrawianie budżetu, czyli jak smakuje władza

Niedziela, 9 września 2012

Lament bankierów, czyli zawsze za mało

Sobota, 1 września 2012

Zdrowy rozsądek zastępuje euro

Niedziela, 19 sierpnia 2012

Zapaść polskiej nauki czyli wojna władzy z inteligencją

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Wolny rynek dla naiwnych

Wtorek, 7 sierpnia 2012

Dziura w ubezpieczeniach społecznych szansą dla Polski

Piątek, 27 lipca 2012

Banki-córki uczą banki-matki, czyli transfer kasy za granicę

Niedziela, 22 lipca 2012

Dług państwa, czyli zaklinanie liczb

Czwartek, 19 lipca 2012

Założenia do budżetu, czyli wróżenie z fusów

Czwartek, 12 lipca 2012

Liborowy przekręt londyńskich dżentelmenów w melonikach