logo
logo
Niedziela,
26 stycznia 2014
Ekonomia i polityka

Bronić uczciwą konkurencję

zdjęcie
prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak
Były członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

Konkurencja jest  podstawową  zasadą  gospodarki  wolnorynkowej. Sprawny mechanizm rynkowy sprzyja  oszczędnemu gospodarowaniu ograniczonymi zasobami kapitału rzeczowego i ludzkiego. W konsekwencji wymusza  optymalną allokację   czynników produkukcji.  Motywuje do kreatywnych działań, do poszukiwania najefektywniejszych rozwiązań. Ryzyko niepowodzenia gospodarczego i bankructwa  wymusza na uczestnikach gry rynkowej nieustanne podejmowanie maksymalnego wysiłku w poszukiwaniu racjonalnych decyzji koniecznych do umacniania  pozycji rynkowej. To z kolei motywuje do ciągłego  unowocześniania procesów produkcji.  Wykształca potrzebę nieustannego samodoskonalenia się.  Podmiot gospodarczy który nie rozwija się jest skazany na unicestwienie. Optymalizacja całej  gospodarki realizuje się już na poziomie  sektora przedsiębiorstw gdyż rynek ma zdolnosci samoregulacyjne. Sprawny mechanizm rynkowy  sprzyja w efekcie   makroekonomicznej stabilnosci gospodarki. Dla konsumentów ważne jest, że sprawny mechanizm rynkowy  wymusza  konkurencję cenową między przedsiębiorstwami, przeciwdziałającą  ich  zawyżaniu. Zadaniem państwa jest zatem stworzenie  systemu prawno-instytucjonalnego  zapewniajacego efektywne działanie praw rynku, który zabezpieczy gospodarkę przed monopolisrtycznymi praktykami silnych firm. W Polsce funkcję tę pełni Urząd  Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

UOKiK ma pełne ręce pracy. Nieustannie jestesmy informowani o zmowach cenowych firm krajowych i zagranicznych. Tylko w roku 2012 urząd ten nałożył na nieuczciwe firmy kary na sumę  95 milionów złotych za ograniczanie konkurencji cenowej. To i tak był postęp w porównaniu z rokiem 2011 kiedy to kary z powyższego tytułu wyniosly 191 milionów złotych.

I tak na przykład UOKiK  nałożył ponad milion złotych kary za zmowę cenową dystrybutorów zegarków. Firmy hurtowe w niedozwolony sposób ustalały minimalne ceny detaliczne  zegaków których dolny pułap musieli przestrzegać  sprzedawcy detaliczni. O jakimkolwiek targowaniu się klientów w sklepach nie mogło być mowy.  Co ciekawe, twórcy tej nieuczciwej gry dla zapobieżenia wykryciu przekrętu przekazywali polecenia sprzedawcom detalicznym wyłącznie w formie ustnej. Unikali wydawania decyzji drogą  mailową,  która jak wiadomo jest  zapisywana i przechowywana  na serwerach komputerów.

Podobny przypadek miał miejsce na rynku sprzętu narciarskiego. Firmy z branży sportowej  dokonujące dystrybucji sprzętu i akcesoriów narciarskich miały zdaniem UOKiK  w sposób zabroniony ustalać sztywne lub minimalne ceny ich sprzedaży. W konsekwencji sprzedawcy detaliczni  nie  mieli prawa upustów cenowych  dla klientów.

Jednak zmowy cenowe to  nie tylko przypadłość rynku dóbr konsumpcyjnych. Są nierzadkim przypadkiem na rynku dóbr produkcyjnych. Ponad 18 milinów złotych kary muszą zapłacić trzy spółki zajmujące się dostawą produktów dla górnictwa. Ustalały one pomiędzy sobą ceny sprzedawanych surowców chemicznych i dzielily rynkiem. W rezultacie kopalnie wegla płaciły za dostarczane  surowce  dwa razy więcej niż wynosila cena rynkowa  dla innych odbiorców. Łączne straty kompanii węglowych z tytułu zmowy oligopolowej mogły zdaniem UOKiK sięgnąć  100 milionów złotych. Co ciekawe, w powyższym przypadku mielismy dodatkowo do czynienia już z inną, wyższą  formą ograniczania konkurencji. Przekręt polegał na dzieleniu się rynkiem sprzedaży. Na danym terenie mogła sprzedawać tylko jedna firma z danej branży  po zawyżonych cenach. Dzięki takiemu porozumieniu firma ta mogla byc pewna, że  konkurenci nie wejdą na jej obszar dominacji cenowej.

Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów udało się rozbić zmowę na rynku dystrybucji cementu. Siedem największych cementowni w Polsce uczestniczylo w kartelu, który przez co najmniej 11 lat ustalał ceny i dzielił krajowy rynek tego towaru. Od co najmniej 1998 roku  cementownie dzielily rynek ustalając dopuszczalne udziały uczestników porozumienia oraz wyznaczając minimalne ceny cementu a także  wysokość  podwyżek cen oraz terminy i kolejność ich wprowadzania. Zmowa cenowa miała oczywiście negatywne skutki  dla branży budowlanej i dla budowlanych inwestorów indywidualnych. Uczestnicy rozbitego przez UOKiK kartelu posiadali blisko 100% udziałów w rynku produkcji sprzedaży cementu szarego w Polsce. Warto zaznaczyć, że wiele firm wytwarzających cement w Polsce jest własnością podmiotów zagranicznych.

Ale można podać pozytywne  przykłady zbawczego dla klientów działania mechanizmu rynkowego. Silna konkurencja, wręcz wojna między firmami oferującymi ubezpieczenia  komunikacyjne sprawia, że   policy  od  obowiązkowego  ubezpieczenie auta tzw. policy OC obecnie tanieją.

Problemu przestrzegania czystych reguł gry rynkowej nie może wyłącznie  rozwiązać jakikolwiek nadrzędny urząd. Uczestnicy rynku sami muszą podjąć walkę z nieuczciwą konkurencją. Pod warunkiem że potrafią  stworzyć organizacyjną i negocjacyjną przeciwwagę zdolną    przeciwstawić  się  nieczystym graczom.   Dobrym przykładem jest postępowanie Związku Sadowników RP  reprezentujacego interes  polskich producentów jabłek.  Ubiegloroczne zbiory jabłek były około 1 mln ton mniejsze niż  w 2012 roku. Ten ubytek odczuły zakłady wytwarzające koncentrat jabłkowy. Surowcem do produkcji koncentratu jabłkowego są tak zwane jablka  przemyslowe, gorszego gatunku w porównaniu z jabłkami deserowymi. Na początku  okresu zbiorów za kilogram jabłek przemysłowych przetwórnie płaciły ponad 50 groszy za kilogram. Ale następnie ceny odbieranych owoców nagle mocno spadły. Rolnicy podejrzewali zmowę cenową zakladów przetwórczych.  Nie było przecież podstaw ekonomicznych do spadku cen w świetle dużo niższych zbiorów.  Związek Sadowników RP ogłosił akcję polegającą na wstrzymywaniu przez sadowników dostaw jabłek do przetwórni.  Akcja okazała się skuteczna bo odbierane przez przetwórnie  jabłka przemysłowe  znów podrożały do 40-60 groszy za kilogram.

Powyższy przypadek jest  dobrym przykładem soamoorganizacji uczstników rynku w słusznej obronie własnych interesów przed silniejszymi graczami.  Na siłę trzeba odpowaiadać solidarnością organizacyjną i mozolną budową potencjalu ekonomicznego . Ta zasada jest ważna nie tylko w  warunkach krajowej ale również i międzynarodowej konkurencji. Polskie podmioty gospodarcze w coraz szerszym zakresie poddawane są zagranicznej presji konkurencyjnej na rynku krajowym. Są z niego nawet wypierane, powinny się zatem bronić. Tym wyzwaniom   będą mogły sprostać  łącząc swój potencjał w narodowe grupy kapitałowe. Jest to szczególnie ważne  we wrażliwych segmentach  gospodarki decydujących o suwerenności ekonomicznej Polski

POZOSTAŁE WPISY
Czwartek, 14 lipca 2016

Czas repolonizować banki

Piątek, 24 czerwca 2016

Brexit a gospodarka Polski

Środa, 22 czerwca 2016

Przewrót kopernikański w Międzynarodowym Funduszu Walutowym

Środa, 27 kwietnia 2016

Podwójna miarka agencji ratingowych

Sobota, 9 kwietnia 2016

Czas skończyć z niewolnictwem rynkowym

Piątek, 25 marca 2016

Czas na patriotyzm ekonomiczny

Czwartek, 31 grudnia 2015

OFE a industrializacja

Niedziela, 20 września 2015

Obietnice podatkowe władzy dla naiwnych

Poniedziałek, 7 września 2015

Sojusz dla Bezpieczeństwa

Sobota, 22 sierpnia 2015

Niebezpieczny prezent budżetu na przyszły rok

Środa, 19 sierpnia 2015

Inwestycje unijne bez głowy

Wtorek, 21 lipca 2015

Polska coraz mniej konkurencyjna

Środa, 1 lipca 2015

Podatkowe sito coraz bardziej dziurawe

Niedziela, 17 maja 2015

Czy dobrze wykorzystaliśmy fundusze Unii Europejskiej ?

Środa, 13 maja 2015

Czerwone światło dla władzy za podatki

Sobota, 28 marca 2015

Zatrzymać kapitał w Polsce

Wtorek, 10 lutego 2015

Wyprowadzanie oszczędności Polaków za granicę w białych rękawiczkach

Niedziela, 15 czerwca 2014

Gospodarcze sukcesy na papierze

Sobota, 17 maja 2014

Oszczędności Polaków emigrują za granicę

Środa, 16 kwietnia 2014

"Szczodrzy dla obcych i obojętni dla swoich"

Niedziela, 9 marca 2014

Słabi wśród przyjaciół

Sobota, 28 grudnia 2013

Kapitał nie zna granic

Wtorek, 26 listopada 2013

Płaca godziwa

Środa, 23 października 2013

Fundusze europejskie a wzrost biedy w Polsce

Sobota, 21 września 2013

OFE narzędziem wyborczym

Niedziela, 8 września 2013

Jak doganiamy świat?

Sobota, 10 sierpnia 2013

Słony rachunek za bezinteresowną pomoc

Sobota, 6 lipca 2013

Policja skarbowa zapuka do nas nocą

Piątek, 21 czerwca 2013

Krzyk Zielonej Wyspy nad Wisłą

Wtorek, 4 czerwca 2013

Zdolni uczniowie dzikiego kapitalizmu

Niedziela, 5 maja 2013

Czy dobrze wydajemy fundusze Unii Europejskiej?

Środa, 27 marca 2013

Obietnice władzy

Niedziela, 10 marca 2013

Kto ponosi koszty kryzysu

Niedziela, 3 lutego 2013

Sprawiedliwość silnych czyli jak dzielimy polski chleb

Poniedziałek, 31 grudnia 2012

Jak pomoc Unii Europejskiej zwiększyła dobrobyt Polaków

Niedziela, 23 września 2012

Kongres Kobiet w obronie płci pięknej

Sobota, 15 września 2012

Uzdrawianie budżetu, czyli jak smakuje władza

Niedziela, 9 września 2012

Lament bankierów, czyli zawsze za mało

Sobota, 1 września 2012

Zdrowy rozsądek zastępuje euro

Niedziela, 19 sierpnia 2012

Zapaść polskiej nauki czyli wojna władzy z inteligencją

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Wolny rynek dla naiwnych

Wtorek, 7 sierpnia 2012

Dziura w ubezpieczeniach społecznych szansą dla Polski

Środa, 1 sierpnia 2012

Bogaci najemnicy i biedni biznesmeni, czyli transformacja komunistycznych liberałów

Piątek, 27 lipca 2012

Banki-córki uczą banki-matki, czyli transfer kasy za granicę

Niedziela, 22 lipca 2012

Dług państwa, czyli zaklinanie liczb

Czwartek, 19 lipca 2012

Założenia do budżetu, czyli wróżenie z fusów

Czwartek, 12 lipca 2012

Liborowy przekręt londyńskich dżentelmenów w melonikach