logo
logo
Czwartek,
17 października 2013
Notatnik społeczno-polityczny

W Genewie rozmowy z „szóstką”, a w kraju szykuje się rewolucja

zdjęcie
dr Tomasz M. Korczyński
socjolog, publicysta, ekspert ds. zjawiska prześladowań chrześcijan

 

Może nie na miarę tej z 1979 r., ale o wymiarze technologicznym. A wszystko przez nowego prezydenta, Hasana Rouhaniego który tweetuje. Obywatele Iranu zaczęli się głośno żalić, że prezydent może ćwierkać, a oni ciągle mają ograniczony dostęp do amerykańskich wytworów z serii social network.

I prawidłowo. Przykład idzie z góry. Irańskie ministerstwo ds. komunikacji informacji i technologii ogłosiło, że rozważa możliwość zakończenia ograniczeń w dostępie do serwisów społecznościowych w kraju. Ministerstwo wydało oświadczenie, że specjalna komisja blokująca strony internetowe, takie jak Facebook czy Twitter wkrótce ogłosi swoją decyzję. Nadzieje ożyły, ale minister szybko zdementował swoje własne oświadczenie, uznając, że został źle zrozumiany.

Kto wie, czy irańskie władze nie popełniły tym samym wielkiego błędu, bo najgorsze to uciskanym masom coś obiecać, zrobić nadzieję, a potem zwodzić i z obietnic się wycofać. Iranu nie stać na ponowne zamieszki. Ostatnie rozruchy, nazywane zieloną rewolucją miały miejsce w czerwcu 2009 r. po wyborach prezydenckich, w których zwyciężył Mahmud Ahmadineżad. Wówczas przegrana opozycja zarzuciła zwycięzcy sfałszowanie wyników głosowania i w proteście wyszła na ulice miast. Jednak z internautami, blogerami  i youtuberami nie wolno zadzierać.

Przypomnę w tym miejscu, że dostęp do Facebooka i Twittera w Iranie jest zablokowany przez reżim. Irańscy internauci i blogerzy mogą uzyskać do nich dostęp za pośrednictwem specjalnego pełnomocnika. Ich aktywność jest potem wprawdzie kontrolowana, szpiegowana, inwigilowana, ale radość z dostępu jak nowoczesne opium dla ludu uwzniośla.

Korzystanie z tych dóbr technologicznych przez irańskiego prezydenta, ale także przez innych członków jego gabinetu dało impuls do dyskusji i wywołało pytanie, „dlaczego oni mogą, a my nie?”

Prezydent Rouhani, choć jest duchownym muzułmańskim, reprezentującym surowe gremium Rady Rewolucyjnej, wydaje się być dość dobrze wyszkolony z korzystania z nowoczesnych technologii, z piekła rodem, czyli z Zachodu. Oprócz wspomnianej, że użyję w tym miejscu niepopularnego w Polsce słowa, platformy – Twitter.com, rozmawiał też ostatnio przez telefon z amerykańskim prezydentem Barakiem Husseinem Obamą, jak szyita z byłym sunnitą, czyli prawie po przyjacielsku. Jeśli tak dalej pójdzie, to w Genewie irańscy negocjatorzy ograją wszystkich za pomocą, zapowiadanej przez media zachodnie projekcją multimedialną odpaloną z Power Pointa.

W ogóle to rozmowa telefoniczna między amerykańskim a irańskim prezydentem przeszła do historii, jest bowiem pierwszym, od lat kontaktem bezpośrednim dwóch przywódców wrogich sobie bloków (Iran nazywa USA – wielkim szatanem, USA nazywa Iran państwem osi zła), ale na Bliskim Wschodzie za zwycięzcę tego pojedynku uznano władcę Persji.

I tak zupełnie na marginesie. Trzeba przyznać, że Barak Obama nie ma ostatnio szczęścia. Wykiwany przez Putina (dzięki czemu prezydent Rosji zabłysnął na międzynarodowych salonach politycznych jako gwiazda i silny gracz – mam na myśli sprawę Syrii), potem ograny przez Rowhaniego (i tu znów Amerykanin kenijskiego pochodzenia oddał słabszemu graczowi pole, w poszerzaniu, przez tego ostatniego - obszaru walki), a na dodatek, w swoim kraju pobytu (po Indonezji) jest szantażowany przez opozycję. Republikanie kpią sobie z niego w żywe oczy, nie dziwne więc, że Obama będzie szukać ofiary, na jakiej może się odegrać.

Nie będzie to jednak na pewno prezydent Polski, bo kolejnej obrazy swojej żony, Obama by już nie zniósł i musiałby się zachować wreszcie po męsku. Jak przystało na dzielnego trockistę.

POZOSTAŁE WPISY
Środa, 30 lipca 2014

Odsłony patologii państwa

Wtorek, 24 czerwca 2014

Tusk straszy nas swoim cieniem

Sobota, 3 maja 2014

Prezydent Komorowski oszałamia

Poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Nie dajmy się zniechęcić

Piątek, 18 kwietnia 2014

Jedność prezbiterów z Biskupem zasadą Kościoła

Sobota, 29 marca 2014

Przemarsz "legionów" ateistów

Czwartek, 27 marca 2014

Jaki tyran tacy kompani

Czwartek, 20 marca 2014

Wyzierają te postaci, tumanią, straszą, śmieszą

Sobota, 8 marca 2014

Im więcej Rosji, tym częściej Michnik

Czwartek, 6 marca 2014

„Panowie, policzmy głosy”

Poniedziałek, 3 marca 2014

Tomasz Lis nie skorzystał z okazji, aby milczeć

Niedziela, 2 marca 2014

Świat się bawi

Wtorek, 25 lutego 2014

Komu służy Tusk?

Wtorek, 18 lutego 2014

Nikczemność szerzona przez „Wyborczą” przekracza granice dobrego smaku

Środa, 12 lutego 2014

Światowy Dzień Chorego

Wtorek, 11 lutego 2014

„Gazeta Wyborcza” w obrażaniu Polaków korzysta z usług obcych

Wtorek, 4 lutego 2014

Jutro możemy się obudzić w innej Europie

Czwartek, 30 stycznia 2014

„Tęcza” powróci. 1 maja…

Wtorek, 28 stycznia 2014

Trudny czas dla chrześcijan. Jakie prognozy? Mało optymistyczne

Poniedziałek, 20 stycznia 2014

Współczesna rzeźnia

Czwartek, 16 stycznia 2014

Uważajmy, gdzie posyłamy nasze dzieci!

Niedziela, 12 stycznia 2014

Odziany w strój błazna

Środa, 8 stycznia 2014

Feministki na Kubę

Niedziela, 5 stycznia 2014

Utyskujący Tusk

Sobota, 4 stycznia 2014

Milczenie jest złotem?

Niedziela, 29 grudnia 2013

Tusk Herodem 2013

Czwartek, 26 grudnia 2013

Mamy wspaniałego Papieża

Poniedziałek, 23 grudnia 2013

Ciągnie muchę do…

Czwartek, 19 grudnia 2013

Geje przestrzelili

Niedziela, 15 grudnia 2013

Dlaczego tyran Tusk chlipie na „Królu lwie”?

Środa, 11 grudnia 2013

Janik… Janik? Jaki Janik?

Niedziela, 8 grudnia 2013

O Polsce słowami naszego Przyjaciela

Czwartek, 5 grudnia 2013

Ile % obłudy w obłudnej Trybunie Obywatelskiej?

Poniedziałek, 2 grudnia 2013

W Kijowie dokonuje się historia, Sikorski tweetuje, Tusk układa klocki, a Komorowski…

Niedziela, 1 grudnia 2013

Obsceniczny homospektakl wystraszył mainstream?

Czwartek, 28 listopada 2013

Premier premierowi nierówny

Środa, 27 listopada 2013

Co prof. Środa chlapnęła w piątek

Poniedziałek, 25 listopada 2013

Ile kosztuje strzał w potylice?

Sobota, 23 listopada 2013

Bronisław Komorowski: pierwszy czytelnik „FAKTU” w RP

Piątek, 22 listopada 2013

Lis w potrzasku

Czwartek, 21 listopada 2013

Nowe mity, a w tle śmierć w Bydgoszczy

Poniedziałek, 18 listopada 2013

Gazeta Reżimowa odkrywa burżujską Amerykę

Niedziela, 17 listopada 2013

Armagedon: ponoć Warszawa w połowie zdemolowana

Wtorek, 12 listopada 2013

UE daje azyl dla uciskanych homoseksualistów

Sobota, 9 listopada 2013

Celebryci w kościele

Poniedziałek, 4 listopada 2013

Red. Tomasz Lis o Polsce D. Tuska

Piątek, 1 listopada 2013

Refleksje taksówkarza

Czwartek, 31 października 2013

Przeglądając „Newsweeka”

Poniedziałek, 28 października 2013

Nieznani sprawcy nękają niewinnych lewaków

Piątek, 25 października 2013

Tusk na Madagaskar!

Czwartek, 24 października 2013

W cieniu afery podsłuchowej - tryumf polskich władz

Czwartek, 24 października 2013

LGBT krzykiem rozpaczy błaga o pomoc

Środa, 23 października 2013

„Werdykt w sprawie Katynia powinniśmy przyjąć ze spokojem”

Poniedziałek, 21 października 2013

Czyn dokonany na K. Wojewódzkim należy zdecydowanie potępić, ale kto jest temu winien?

Poniedziałek, 21 października 2013

Redaktor Lis zapowiada

Piątek, 18 października 2013

Prowokacja na Glińskim udana

Środa, 16 października 2013

Uchwała Sejmu RP solidaryzująca się z prześladowanymi chrześcijanami

Wtorek, 15 października 2013

Czy to rzeczywiście Rosji syryjski reżim jest winny wdzięczność za brak interwencji militarnej Zachodu?

Poniedziałek, 14 października 2013

Zniechęcanie mas uratowało Hannę Gronkiewicz-Waltz

Piątek, 11 października 2013

Sofizmaty na usługach demontażu demokracji

Czwartek, 10 października 2013

2297

Środa, 9 października 2013

Gdzie są lewicowi przeciwnicy „mowy nienawiści”?